Wilgotność w budynkach

Budujesz dom? Wilgoć w budynku, kontrola i zabezpieczenie

Wilgoć w budynku występuje zawsze

W środowisku naturalnym poza obszarami pustynnymi i polarnymi wilgotność występuje wszędzie. Jej powstawanie wewnątrz i na zewnątrz miejsc w których pojawia się człowiek jest nieuniknione. Zresztą człowiek jest przyzwyczajony do pewnego poziomu wilgotności. Jak widać wilgoć w budynku będzie występować zawsze, natomiast możemy starać się zapobiec jej szkodliwemu oddziaływaniu.

Zawarta w powietrzu woda w formie pary osadza się w porach substancji porowatych oraz na powierzchni ciał stałych w formie jednolitego filmu lub drobnych kropelek. Tak zwana wilgoć naraża więc zewnątrz i wewnątrz konstrukcji budynków na oddziaływanie wody.

Co możemy zrobić?

Chcąc zabezpieczyć dom przed zawilgoceniem należy zadbać o kontrolowanie poziomu wilgoci już na poziomie samej budowy. O ile jesteśmy w stanie sprawnie kontrolować jej poziom w przypadku struktur dachu, unikając stosowania materiałów organicznych, na przestrzeni pozostałej konstrukcji budynku nie jest to takie proste. Materiały popularne zwłaszcza w nowym budownictwie takie jak beton i drewno cechują się wysokim poziomem wilgoci. Zatem istotną funkcję pozwalającą na właściwe zabezpieczenie budynku przed oddziaływaniem na niego wilgoci zarówno od wewnątrz jak  i zewnątrz spełnia dach.

Przekrycie dachu  niewentylowanego z twardą wełną mineralną lub jednowarstwową przekładką z włókniny ułożonej na betonowym podłożu nie zawiera materiałów organicznych, które mogą ulec degradacji poprzez wilgoć. Beton może jednak zawierać wiele stopniowo uwalnianej wilgoci pogarszając właściwości izolacji termicznej. Chcąc zapobiec dyfuzji i kondensacji wilgoci należy zabezpieczyć podłoże betonowe warstwą paroszczelną przed zamocowaniem izolacji i pozostałych elementów przekrycia i pokrycia dachowego. Konstrukcja dachowa ulega stopniowemu osuszaniu, a warstwa paroszczelna chroni budynek przed docieraniem wilgoci do wewnątrz. Stąd równie ważna jak funkcja wodoszczelności membrany jest zapewnienie osuszenia konstrukcji dachowej.

Zastosowanie wodoszczelnych membran

Oddychające paroprzepuszczalne membrany zabezpieczają powierzchnię przed zawilgoceniem, które przyczynia się do strat ciepła w budynku. Jeśli zamontujemy na dachu pokrycie dachowe, które nie odprowadza pary na zewnątrz, możemy narazić konstrukcję obiektu na pojawienie się niebezpiecznych skroplin i przecieków.

Wybierając najlepsze dostępne na rynku rozwiązanie budowlane należy pamiętać, że wpływ na poziom zawilgocenia wewnątrz obiektu użytkowego zależny jest również od wielu innych czynników niezależnych od materiałów z którego zbudowano nasz dom.

 

Źródło: http://www.pressoffice.pl/budownictwo,t1413644843 

Projekt Cukrowicz Nachbaur - I miejsce.image courtesy of Cukrowicz Nachbaur

Gwiazdy architektury nie dały rady. Hala koncertowa w Monachium

Hala koncertowa w Monachium

Konkurs na zaprojektowanie hali koncertowej w Monachium dobiegł końca. Swoje projekty zgłosiło ponad 30 architektów. Najbardziej znane nazwiska, co prawda, zostały wyróżnione (zapewne przez to, że są znane), ale nie wygrały. Zaha Hadid Architects,  Henning Larsen, Mecanoo and Christ & Gantenbein ta czwórka brała udział w konkursie, jednak polegli na placu boju. Hala koncertowa zostanie wybudowana wg. projektu wygranej firmy z Austrii Cukrowicz Nachbaur Architekte.

Wygrany projekt ma bryłę przypominającą wydłużoną piramidę ze ściętym stożkiem. Ma sięgać 45 metrów wysokości. Budynek ma być cały przeszklony z metalowym szkieletem konstrukcyjnym. Powierzchnia budynku będzie miała ponad 10 000 m2, a głównej sali koncertowej zmieści się ponad 1 800 słuchaczy. Jej wnętrze na planie elipsy ma mieć 3 poziomy lóż dla słuchaczy. Na środku, na podwyższeniu ma znajdować się miejsce dla orkiestry. Hala koncertowa jest zaprojektowana zgodnie z współczesnymi standardami, w taki sposób by jak najlepiej spełniała swoją funkcję. Warto przyjrzeć się bliżej, sali koncertowej wygranego projektu oraz wyróżnionemu projektowi Davida Chipperfielda. Czy te wnętrza nie przypominają choć trochę naszej Narodowej Orkiestry Symfonicznej w Katowicach? 

Co ciekawe projekt z biura projektowego Zahy Hadid (która zresztą zmarła w 2016 roku na atak serca) został odrzucony, choć wyróżniał się na tle konkurencji. Bryła przypominała ogromne, cylindryczne silosy na zboże, zlane ze sobą w jedności. Miałyby być częściowo przeszklone ukazujące foyer.

Cukrowicz Nachbaur

Trzeba pogratulować firmie Cukrowicz Nachbaur projektu, a przede wszystkim wygranej. Pokonanie w takim konkursie, wielu sław obecnego świata architektury jest niezłą nobilitacją. Swoją działalność rozpoczęli jeszcze w poprzednim wieku. Wygrywają oni konkursy architektoniczne głównie w Niemczech. Startowali m.in. w konkursie na muzeum XX wieku w Berlinie, jednak zajęli 5 miejsce. Ich dotychczasowe projekty były raczej, stonowane. Można pokusić się o nazwanie ich nawet klasycznymi w swojej formie. Nawiązują one częściowo do architektury organicznej i skandynawskiej z lat 40. ubiegłego wieku. Używają prostych brył, stosując w elewacji drewno, a nawet cegłę. Z reguły projekty wychodzące z ich pracowni,charakteryzują się pewnego rodzaju przysadzistością, ale proporcje są zachowane na tyle by budzić pozytywne skojarzenia i doznania estetyczne. Elementy architektoniczne wydają się dopasowane do funkcji obiektów. Hala koncertowa będzie nowością w ich portfolio.

Piramida Cheopsa

To odkrycie zaskoczyło wszystkich! Tajemnicza piramida Cheopsa

Tajemnicza piramida Cheopsa

W Egipcie wciąż są prowadzone badania przy starożytnych zabytkach. Niedawno w ramach wdrażania nowatorskich metod badawczych piramida Cheopsa odsłoniła kolejną tajemnicę.

Piramida Cheopsa odkrycia

Dzięki tzw. metodzie obrazowania za pomocą promieniowania kosmicznego odkryto wolną przestrzeń mającą około 30 metrów. Piramida Cheopsa była badana wielokrotnie jednak jest to nieznane pomieszczenie. Może to być korytarz, komnata lub po prostu pustka. Znajduje się on nad wielką galerią. Póki co badania nadal będą prowadzone, a naukowcy nie chcą określać do czego miało służyć odkryte miejsce. Istnieje teoria, że pustkę użyto ze względów konstrukcyjnych, ale równie dobrze, może znajdować się tam coś jeszcze. Kto wie, może ukryte skarby lub nowe sarkofagi? 😉

Promieniowanie kosmiczne i  ScanPyramids

Ze względu na to, że piramidy są zbadane w całej swojej tkance podjęto projekt ScanPyramids mający na celu nieinwazyjne prześwietlenie piramid. Użyto do tego najnowszych technik, w tym m.in. termografii, 30, skanerów, dronów oraz promieniowania kosmicznego. Takie promieniowanie wykorzystuje muony, czyli cząstki subatomowe, które dosłownie przelatują przez obiekty, obrazując to jak wygląda ich wnętrze; czy element jest w pełni zabudowany, czy jest gdzieś wolna przestrzeń. W ten sposób udało się znaleźć nowy korytarz. Tak naprawdę o znaczeniu odkrycia zadecyduje przyszłość i rozwój projektu. Póki co trzeba czekać na publikację badań.

Piramida Cheopsa i jej tajemnice

Została zbudowana około 2560 roku p.n.e. i nadal nie poznaliśmy do końca jej tajemnic. Podobno miała być zbudowana w 20 lat. Jej wysokość to prawie 150 metrów, ale ważyć ma ponad 6 milionów ton! Składa się z bloków skalnych, które ważą 2 do 15 ton. Musiały one zostać sprowadzone na miejsce budowy. W jaki sposób udało się zrealizować takie przedsięwzięcie nie jest do końca pewne. Wiadomym jest, że starożytni egpicjanie przez wieki dopracowywali sztukę budowy piramid, gdyż pierwsze z nich nie zawsze wychodziły idealne (piramida w Dahszur. Kto wie ile jeszcze uda się rozwiązać zagadek w architekturze starożytnej, która przecież jest z nami jakby od zawsze.

Dom za 1000 złotych

Wybuduj dom za 1000 złotych i zamieszkaj w nim. Jak?

Dom za 1000 złotych

Czy możliwe jest, aby wybudować dom za 1000 złotych? Tak. Udowodnił to brytyjski farmer, Michael Buck, któremu udało się zrealizować taką koncepcję za około 150 funtów. Dom nie tylko nadaje się do zamieszkania, co więcej jest on ekologiczny!

Wydaje się to nie prawdopodobne jednak dzięki kreatywności, dużej ilości pracy oraz wykorzystaniu naturalnych materiałów, dom za 1000 złotych stał się rzeczywistością.

Budowa domu za 1000 złotych

Przede wszystkim Michael Buck skorzystał z dawnych technik stosowanych w budownictwie. Przyswoił wiedzę z kilkuset letnich podręczników i rozpoczął pracę, która zajęła mu 8 miesięcy. Natomiast samo zbieranie materiałów oraz okres przygotowawczy trwał 2 lata. Do konstrukcji domu zastosował drewno, natomiast ściany powstały ze specjalnej mieszkanki piasku, ziemi, gliny oraz słomy. Cały dach pokrył strzechą. M.in. dzięki zastosowaniu takich materiałów koszt budowy wyniósł około 150 funtów (dom za 1000 złotych).

Ze względu na zastosowane materiały udało się Buckowi uzyskać niezwykły efekt architektoniczny. Mianowicie, domek wygląda jak mieszkanie hobbita. Cała bryła jest obła, opływowa i ma zaokrąglone kąty. Niewielkie okna są prawie owalne, ale bardzo dobrze doświetlają wnętrza. Dzięki temu, że dom został zakwalifikowany jako domek letniskowy nie wymagał on żadnych pozwoleń ani planów. Na pewno powstaje pytanie, jak długo można byłoby tam mieszkać, ile czasu wytrzyma taki dom. Tutaj można odnieść się do najsłabszego elementu, czyli strzechy. Były przypadki, że dobrze konserwowana wytrzymywała nawet kilkadziesiąt lat. Wydaje się, że dbając o takie miejsce można byłoby mieszkać tutaj całe swoje życie. Pytanie tylko, czy chcielibyśmy spędzić całe życie bez tostów na kolację? 

Dom jest niewielki, bo ma prawie 30 m2. Jednak wnętrze jest bardzo przestronne. Dom za 1000 złotych jest w pełni ekologiczny, a jego właściciel żyje w zgodzie z naturą. Nie ma podłączeń do mediów, które mogłyby się wydawać konieczne. Radzi on sobie doskonale bez nich stosując rozwiązania z poprzednich wieków. Ma kominek oraz palenisko. Z pewnością jest to bardzo konserwatywne i kontrowersyjne, jednak zainstalowanie paneli słonecznych, które dostarczałyby energii,  i podłączenie wody byłoby możliwe. Wtedy można byłoby mieszkać tam ciesząc się bliskością natury i komfortem naszych czasów, a dodatkowe koszty realizacji takiego przedsięwzięcia nie byłyby ogromne. Co więcej, zawsze można zaprojektować i spróbować wykonać trochę większy domek, który mógłby służyć całej rodzinie.

Zobacz również: Wilgoć w budynkach. Co można zrobić?

Przesądy, których nie znasz związane z budową domu!

zabytkowy kościół

Poznań – ksiądz zburzył zabytkowy kościół! Pójdzie do piekła czy wiezienia?

Wnętrze kościoła św. Trójcy na Morasku – Poznań. Źródło: wikipedia.pl

Zabytkowy kościół św. Trójcy na Morasku w Poznaniu

Zabytkowy kościół św. Trójcy na Morasku w Poznaniu został zbudowany w 1930-1931 roku. Był to ceglany obiekt w typie halowym z dominującą wieżą.  Ma bogatą historię, lokalna społeczność utożsamiała się z nim, gdyż wybudowali go własnymi środkami, by nie musieć chodzić do innej wioski. Stanowił on ważne miejsce w panoramie poznańskiego Moraska. W tą sobotę, 26 sierpnia został zburzony!

Zabytkowy kościół na poznańskim Morasku (tak go można nazywać, gdyż posiada wartości reprezentujące zabytek) miał on zostać wpisany do rejestru zabytków. Spełniał wymagania, jednak nawet bez wpisu był zabytkiem, choć nieformalnie. Miał on wartości historyczne i estetyczne. Od kilku lat lokalni społecznicy starali się wykorzystać kościół w jakiś sposób. Był pomysł na założenie tam domu kultury i galerii sztuki. Niestety, ale właścicielem działki był Kościół katolicki. Mimo wielu wysyłanych pism oraz staraniom, aby kościół wpisać na do rejestru zabytków, księżom udało się przed wpisem wyburzyć go i pozbyć się „problemu”.  

Co się stało z zabytkowym kościołem na Morasku?

Okoliczni mieszkańcy przekazują, że proboszcz zdejmował z ołtarza krzyż mówiąc, że ma być on poddany konserwacji. Niestety, ale kilka dni później na teren wjechały buldożery. Prawdopodobnie grunt został sprzedany w prywatne ręce. Kto wie, co tam powstanie, Biedronka, Lidl, a może nowe osiedle…

...obiekty zabytkowe są bardzo problematyczne dla inwestorów. Blokują one bardzo często ziemię, która mogłaby zostać sprzedana dużo drożej, bo miejsca konsumpcji są dziś bardziej cenione niż miejsca związane z kulturą. Proboszcz stwierdził, że obiekt był w złym stanie, groził zawaleniem i dlatego został wyburzony. Kto, jeśli nie właściciel, dopuścił, aby taki obiekt był w tak dramatycznym stanie? Przecież nie ekonomiczne jest burzenie obiektów, które można byłoby ponownie wykorzystać. Obecnie nie jest możliwe pociągnięcie do odpowiedzialności tego kto zdecydował o wyburzeniu kościoła, więc  odpowiadając na tytułowe pytanie, do więzienia na pewno nikt nie pójdzie.

Kościół św. Trójcy w Poznaniu – stan przed wyburzeniem. Źródło: wikipedia.pl

Zobacz inne artykuły

Dom Picassa

Dom Picassa ma zostać sprzedany za zawrotną kwotę!

Dom Pabla Picassa na sprzedaż!

Pablo Picasso, artysta znany chyba każdemu, umarł 1973 roku w Mougins. Co ma do tego 20 milionów? Taka jest wartość wywoławcza willi, w której mieszkał i zmarł! 

Dom Picassa to gratka dla miłośników nie tylko architektury, ale i inwestorów. Poprzednia transakcja, która ciągnęła się od stycznia nie doszła do skutku, dlatego nieruchomość jest znowu na rynku.

Kwota 20 milionów to dopiero kwota startowa. Jaka cena będzie ostatecznie osiągnięta? Nie wiadomo, ale na pewno pojawili się już zainteresowani z USA oraz Chin. Jednak w 2013 roku willa miała być sprzedana za 220 milionów dolarów, a później w 2015 roku znowu została wystawiona do sprzedaży. Można się spodziewać, że cena nieruchomości przekroczy z pewnością 100 milionów dolarów.

Aukcja ma się odbyć w październiku, a dom Picassa, ma wartość nie tylko związaną z jego osobą, lecz nieruchomość sama w sobie jest po prostu luksusowa. Sam teren ogrodu to 3 hektary pięknej, południowej, Francuskiej ziemi. Główna willa ma 1500 m2, posiada ponad 30 pomieszczeń.  Oczywiście została ona częściowo przekształcona i zmodernizowana od czasów mieszkania tam Picassa. W dodatku znajduje się tam również piwnica na 5 000 butelek wina, kort tenisowy, kilka basenów, łaźnia. 

Zobacz również: Jak negocjować by najtaniej kupić mieszkanie?

 

 

2

Lubisz klimat starej Warszawy? Kamienica, którą musisz zobaczyć!

Kamienica przy Wilczej 72 w Warszawie

Jeśli jeszcze nie znasz kamienicy przy ulicy Wilczej 72 – musisz ją zobaczyć. Jest to świetny przykład inwestycji, która poszanowała historię budynku i oddała jego klimat!

Tak naprawdę kamienica została przywrócona do życia, by pełnić funkcje mieszkalne. Podobnie jak przed wojną. Jej bryła przetrwała wojnę, natomiast nie posiadała żadnego detalu. Dlatego po roku 2000 inwestor postanowił stworzyć projekt, który nie był stricte konserwatorski, gdyż zakładał uzupełnienie kamienicy o elementy oddające ducha czasów współczesnych. Od strony podwórza widoczne są nowoczesne materiały oraz charakterystyczna wystająca nadbudowa. Projekt  został stworzony by uzyskać luksusowe miejsce do życia, w połączeniu z historią i duchem dawnej warszawy. To udało się na pewno i kto posiada odpowiednie finanse może cieszyć się  tak ciekawym miejscem zamieszkania, a czy duchy przodków tam nie straszą, na to pytanie odpowiedzieć mogą tylko mieszkańcy.

Historia kamienicy przy Wilczej 72

Historię rzeczywiście udało się uchwycić i wyeksponować w materii. Kamienica podczas powstania warszawskiego była miejscem dowódcy jednego z oddziałów powstańczych. Toczyły się o nią ciężkie

Wilcza 72 przed wojną

Wilcza 72 – przed wojną.    https://warszawa.ap.gov.pl/referat_gabarytow/galerie/Wilcza_galeria/6306.html

boje i walki. Powstańcy bronili się tu kilkadziesiąt dni. Ginęli tutaj i oni i Niemcy.

Po wojnie cała jej elewacja pełna była dziur po kulach. Architekci postanowili wykorzystać ten fakt i wyeksponowali część nagiej fasady, chowając ją za szklanymi ekranami. Takie rozwiązanie było strzałem w dziesiątkę. Prezentuje się niezwykle estetycznie, zachowuję ważną część historii, ale staje się wręcz czynnikiem łączącym tradycję z nowoczesnością. Oczywiście na ścianie kamienicy zamieszczono również tablicę informującą o jej przeszłości. Elementy współczesne, które dodano ożywiają bryłę i tworzą ciekawą mieszkankę.

Cała powierzchnia kamienicy to 2.200 m2. Obecnie niektóre apartamenty mają ponad 150 m2, a wysokości sufitów sięgają 4 metrów.
Projekt architektoniczny został stworzony przez Atelier 77.

 

 

Zobacz również:
Klika słów o historycznej dzielnicy Ursus

Najwęższy dom na świecie… w Warszawie!

 

Dom z konopi

Dom z konopi – czyli zamieszkaj ekologicznie i tanio!

Dom z konopi

Konopie, mimo że nielegalne stają się coraz bardziej popularne. I nie chodzi tutaj o sposób na zabawę, lecz o budowę domów. Z konopi powstał nowy materiał tzw. hempcrete – czyli beton konopny. Ma on szanse w przyszłości stać się jedynym materiałem naturalnym stosowanym w budownictwie.

Konopie od wieków używane były do rozmaitych celów. Obecnie najbardziej znany jest cel nielegalny, czyli odurzanie się konopiami, natomiast w chociażby w średniowieczu używano konopi do wykonywania ubrań, lin, żagli, czy oleju. Stosowanie konopi w przemyśle jest możliwe, jednak bardzo utrudnione przez polskie i europejskie przepisy. Niektórym jednak udało się to udało, a dom z konopi otworzył drogę nowym, ekologicznym technikom budowlanym.

Z czego robi się konopne budynki?

Nie tak dawno stworzono taki materiał jak hempcrete – czyli w dosłownym tłumaczeniu beton konopny.  Twórcą tej technologii jest Tom Wollney, brytyjski architekt i profesor. Hempcrete składa się z pociętych łodyg konopnych i spoiwa (np. wapna). Ma kilka bardzo ważnych cech: jest ekologiczny, odnawialny, ognioodporny. Rozkłada się w ciągu pięciu lat, a zresztą może zostać wykorzystany jako nawóz. Co więcej pochłania on dwutlenek węgla – na metr sześcienny może wchłonąć jego aż 165 kg.  Jest bardzo lekki, a taka cegła konopna jest kilkukrotnie wytrzymalsza od betonu! Wykazuje doskonałe parametry cieplne i akustyczne. Można go używać także do ocieplania budynków. Wyobrażacie sobie świat bez ohydnego styropianu, zamiast którego do ocieplania stosowano by konopie?

W Polsce wybudowano już pierwszy taki dom z konopi, chociaż nie jest to pierwszy taki dom na świecie. Projekt został zapoczątkowany przez Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu i na jego terenie postawiono taki dom. Eksperymenty przeprowadzone wskazują na to, że może to być materiał przyszłości. Obecnie kilku profesjonalistów – entuzjastów zajmuje się budową takich domów, na razie na cele prywatne. M.in. jest to Piotr Jastrzębski, który zbudował dom z konopi w celu zamieszania tam.

Dom z konopi to budownictwo ekologiczne, ekonomiczne, bezpieczne i przyszłościowe

Budownictwo z konopi może stać się przyszłością, nie tylko ze względu na ekologiczność, ale też na cenę i łatwość użycia. Oczywiście musi minąć trochę czasu, aby mógł się on upowszechnić. Ci którzy myślą, że taki dom może się szybko rozlecieć, mogą sięgnąć do badań, które doskonale pokazują wytrzymałość takiego produktu. Chciałbym zauważyć, że dawniej jedna z najpopularniejszych pokryć dachowych – słoma – dzięki odpowiedniej konserwacji mogła przetrwać nawet sto lat. Dla porównania obecnie użytkowanie wieczyste gruntu jest wyznaczone na 99 lat.

 

Zobacz również: Budownictwo szkieletowe – dowiedz się więcej!

Zobacz koniecznie

Rynek pierwotny w Polsce

Rynek pierwotny w Polsce – wszystko co musisz wiedzieć!

Rynek pierwotny w Polsce – wszystko co musisz wiedzieć!

Wiadomo, każdy chciałby mieć swoje mieszkanie, a Polacy są w czołówce pod względem zakupu lokali mieszkalnych z rynku pierwotnego. Rynek pierwotny w Polsce to prawie połowa mieszkań kupionych w poprzednich latach, a rok 2017 zapowiada kolejne rekordowe zyski.

Rynek pierwotny to po prostu nowe mieszkania zakupione od dewelopera. Co powoduje, że tyle osób decyduje się na zakup lokalu z rynku pierwotnego ? Są one z pewnością droższe, a dodatkowo nieruchomość trzeba wykończyć. Liczyć można, oczywiście w zależności od jakości wykończenia i tego kto będzie to robił, dodatkowe 1000 złotych na metrze kw. Kusi jednak ogromna ilość nowych inwestycji. Deweloperzy budują dużo i rozmaicie. Standard i wielkość inwestycji jest bardzo różna, co powoduje, że bez problemu znajdziemy mieszkanie, które z pewnością nam będzie odpowiadać.

Rynek pierwotny w Polsce jak wygląda?

Warto zaznaczyć, że na rynku pierwotnym nie trzeba już płacić podatku od czynności cywilno-prawnych (PCC), który wynosi standardowo 2%. Jedynie jeśli zdecydujemy się na cesję należy zapłacić 1% PCC.

Z pewnością mieszkanie zakupione u dewelopera będzie miało wyższy standard, ale pozostawia też możliwość na dopasowanie go do swoich potrzeb. Z jednej strony wykończenie wiąże się z większymi wydatkami, a z drugiej można zaadaptować je w wg. swojej inwencji. Poza tym nikt wcześniej w lokalu nie mieszkał, co dla niektórych może wydawać się atrakcyjne.

Jesteśmy w czołówce Europy pod względem rozwoju rynku pierwotnego!

W innych krajach europejskich tylko 1/5 rynku to zakup lokali od deweloperów. Wiąże się to również z niższymi ich zyskami i niższą dynamiką wzrostu. Wziąć trzeba pod uwagę to, że w Polsce wiele miast (np. Warszawa) posiada nieuporządkowaną tkankę miejską. Brak planów zagospodarowania przestrzennego i wytycznych powoduje, że nowe inwestycje są łatwiejsze do realizacji, ale też nikt nie kontroluje ich wpływu na tkankę miejską. Często nowe inwestycje są obliczone na konkretne zyski, nie zawsze biorą pod uwagę komfort życia np. bliskie rozmieszenia budynków powodujące brak odpowiedniego nasłonecznienia, czy użycie okien plastikowych. Pamiętać trzeba też, że jeśli oczekuje się na nową inwestycję np. rok, to w koszta wliczyć trzeba okres, w którym mieszkamy jeszcze w obecnym lokalu (czynsz lub koszty wynajmu).

Co w przyszłym roku? 

Szacuje się, że w związku z podwyżką stóp procentowych, zakończeniem programu MDM i rekordowymi latami ma nastąpić spadek aktywności na rynku pierwotnym. Deweloperzy spokojnie twierdzą, że będzie to następowało stopniowo. Być może w związku z tym, że rynek pierwotny urósł tak bardzo, na rynku wtórnym spadek cen będzie się utrzymywał. Tym bardziej, że mieszkania deweloperskie zmniejszają swoje rozmiary coraz bardziej. Przeciętnie nie osiągają one już więcej niż 60 m2, zmniejszając również liczbę pokoi. To i obniżka cen może spowodować znowu zwiększenie atrakcyjności rynku wtórnego, dzięki czemu będą większe szanse na sprzedaż mieszkania (oczywiście w zależności od ceny). Obecnie popularne jest zakupywanie tanich mieszkań do remontu pod inwestycje, czy mieszkanie i praca nad nimi na własną rękę.