Małe Domy

Małe domy to przyszłość? Zobacz OPODS mikro mieszkania!

Małe domy to przyszłość

Ludzi rodzi się coraz więcej, a w miastach do których wielu lgnie jest coraz mniej miejsca. W Polsce mała ilość mieszkań pod wynajem, szczególnie w centrach jest związana z wysokim czynszem, a ten problem będzie z czasem coraz bardziej narastał. Tymczasem na przykład w Hong Kongu nie ma już miejsc na budowę nowych mieszkań, a ceny nawet małych kawalerek są ogromne. Architekci z biura James Law Cybertecture wpadli na niezwykły pomysł – małe domy.

Zobacz film

Małe domy albo mikro mieszkania w betonowych rurach wodociągowych

To jest idea na zaoszczędzenie nie tylko miejsca, ale i finansów. Swój pomysł architekci chcą wdrożyć najpierw w Hong Kongu. Tam wynajem malutkiej kawalerki w centrum to wydatek średnio 2,100 dolarów. Wynika to z braku przestrzeni na nowe budynki i niewielkiej ilości wolnych mieszkań. Dotychczas i tak niektórzy mieszkańcy są zmuszeni do egzystowania w tzw. „trumiennych apartamentach” – czyli 3-4 metrowych mini klatach. Tak więc architekci z James Law Cybertecture wpadli na pomysł, aby wykorzystać betonowe rury wodociągowe, w których można zrobić małe, modułowe domy (a przynajmniej miejsca zamieszkania).

Po pierwsze zamieszkanie w czymś takim ma być bardzo tanie. Po drugie łatwo takie rury zdobyć oraz zutylizować, czyli są ekologiczne. Po trzecie zajmują bardzo mało miejsca. Powierzchnia mieszkaniowa w takiej rurze to około 10 m2. Mało, co? A mimo wszystko zgodnie z projektem mogą tam zamieszkać 2 osoby. Jest miejsce na przestrzeń do codziennego życia, coś na wzór aneksu kuchennego z mikrofalówką i mini lodówką oraz łazienka. Dzięki przeszklonym drzwiom (które otwiera się za pomocą smartfona) z jednej strony i dużego okna z drugiej, przestrzeń życiowa wydaje się większa. Takie małe domy będzie można ze sobą łączyć tworząc całe osiedla, a co najlepsze będzie można układać je jeden na drugim wypełniając np. puste przestrzenie między budynkami.

OPods są bardzo łatwe w transporcie i mogą być przenoszone z miejsca na miejsce. Co prawda jest to raczej lokum tymczasowe, bo życie na 10 m2 może być bardzo trudne, jednak w razie personalnej katastrofy finansowej takie rozwiązanie jest zbawienne. Co więcej małe domy OPods można wykorzystać jako miejsce wynajmowane przez np. turystów szukających ekonomicznego noclegu.

Na ten moment koszt takiej rury ma wynosić 15 000 dolarów, a szacowany koszt wynajmu na miesiąc w Hong Kongu to 400 dolarów. Zwrot z inwestycji wydaje się być znakomity!

Zobacz również: Najmniejszy dom na świecie jest w Warszawie!

Dom za 50 tyś złotych! Zamieszkaj w nim!

galeria wzornictwa polskiego

Galeria Wzornictwa Polskiego w Warszawie – relacja!

Galeria Wzornictwa Polskiego – jak wygląda

W listopadzie 2017 w Muzeum Narodowym w Warszawie powstała Galeria Wzornictwa Polskiego. Zanim się wybierzesz zobacz relacje!

Galeria Wzornictwa Polskiego to pierwsze takie miejsce w Warszawie, gdzie możemy zobaczyć eksponaty z końca XIX wieku i XX dotyczące sztuki użytkowej. Design i wzornictwo, a szczególnie polskie to elementy nie zawsze postrzegane pozytywnie, często też nie utożsamiane z projektowaniem, czy sztuką. Dobrze, że taka wystawa mogła powstać, bo można zetknąć się z tego typu przedmiotami w przestrzeni muzealnej, która potrafi zdziałać cuda. Co prawda nie jest tak tak cicho jak np. w Galerii Sztuki Średniowiecznej (każdy chyba zna, kto kiedykolwiek był w muzeum „Cicho, w muzeum jesteś!”), ale jednak buduje się komunikację. I to jaką! Mimo iż od otwarcia wystawy upłynęło trochę czasu to rzadko jest szansa pobycia z polskim designem lat 50 samemu.

Galeria Wzornictwa Polskiego

to miejsce, gdzie zobaczymy eksponaty związane z wzornictwem i designem, od końca lat 90. XIX wieku. Ciekawe są obiekty związane z kształtowaniem się stylu narodowego, projekty i rysunki. Wystawa przechodzi płynnie przez lata 40. i 50. XX wieku, kończy się na współczesności. Oprócz mebli, ceramiki, czy tkanin zobaczyć można urządzenia elektryczne, m.in. jedne z pierwszych drukarek w Polsce.

Dla wielu może być to pierwsze spotkanie z polskim designem i docenienie go, to także możliwość poznania wielkich nazwisk sztuki nowoczesnej. Twórczość artystów tego okresu była bardzo różnorodna, nie każdy trzymał się ściśle wybranej dziedziny. Na wystawie możemy oglądać prace m.in. Stanisława Wyspiańskiego, Zofii Stryjeńskiej, Wojciecha Jastrzębowskiego, Władysława Strzemińskiego, Lubomira Tomaszewskiego czy Jana Kurzątkowskiego.

Wystawa to jednak nie tylko obiekty, ale także materiały archiwalne takie jak fotografie, fragmenty kronik filmowych, które pomogą przybliżyć kontekst historyczny obiektów.

Muzeum oferuje również program wydarzeń powiązanych z wystawą, są w nim zarówno zajęcia płatne i darmowe. Warsztaty, wykłady, zajęcia czy oprowadzania są dostępne dla dzieci lub dorosłych trwają zasadniczo do końca lutego. Jednak wydarzeń jest całkiem sporo może jeszcze, na którąś uda wam się załapać.

 

Zobacz również: Co mają kotki do designu i architektury? 

Niezwykła kamienica w Warszawie – zachowana!

 

biurowiec

W Niemczech powstanie interaktywny biurowiec! Zobacz niezwykły projekt

Interaktywny biurowiec

Kamień milowy, bo tak się nazywa ten biurowiec (The Milestone) to projekt biura architektonicznego MVRDV, wg. architektów będzie przełomowy dla przyszłości architektury. 

Takie przynajmniej jest założenie. MVRDV zaprojektowało interaktywny biurowiec, który ma wpisywać się w otoczenie, być ekologiczny, ale i wykorzystywać nowoczesne technologie.

Budynek powstanie w niewielkim miasteczku Esslingen na południu Niemiec. Zgodnie z tym, co mówią architekci bryła ma przypominać krystaliczną skałę. Fasada będzie składała się z kilku elementów. Za pomocą nowoczesnej technologi część budynku będzie prześwitywać, ma być dosłownie przeczesywana przez słońce, a część, dzięki lustrzanym panelom ma odbijać otoczenie. Co więcej na interaktywnej fasadzie będzie prezentowana topografia okolicy oraz obrazy związane z historią miasta.

 

biurowiec

Credits MVRDV

biurowiec

Credits MVRDV

Na fasadę nałożona zostanie częściowo mapa regionu i ta wklęsła część będzie jakby wykuta w skale. Reszta budynku będzie płaska. Zasadniczo bryła biurowca będzie kubikiem, który ma oddziaływać na odbiorców dolną, nieregularną częścią, jak również tym, co będzie prezentowane na fasadzie. Panele fasady wyposażone w kody QR i mają za zadanie pokazywać historię miasta. Będzie to ściśle powiązane z powstającą aplikacją na urządzenia mobilne. We wnętrzu ma znajdować się transparentna klatka schodowa z platformami i tarasami, dostępna publicznie, skąd widok będzie roztaczał się na pobliskie wzgórza i pola winorośli.

biurowiec

Credits MVRDV

Ekologiczny biurowiec zostanie wyposażony w panele fotowoltaiczne. Dzięki temu obiekt ma być częściowo samowystarczalny, jeśli chodzi o energię. Panele kładzione na fasadę mają być ze szkła spiekanego, które ma wartość nie tylko estetyczną, ale również dzięki niemu wnętrza nie nagrzewają się od słońca. Szkło spiekane ze względu na kolor jaki nadaje jest bardziej widoczne, co za tym przyjazne dla ptaków, które nie giną unikając uderzenia w szyby.

Budynek będzie miał 6 500  m2, a jego budowa rozpocznie się dopiero w 2020 roku.

biurowiec

Credits MVRDV

Projekt wydaje się rzeczywiście ciekawy, ale czy przełomowy? To zobaczymy dopiero po powstaniu budynku. Z pewnością interesująca będzie kilku wymiarowa fasada i powiązanie jej z aplikacją mobilną. Taka funkcja połączy budynek, architekturę ze światem wirtualnym. Bardzo prawdopodobne, że w przyszłości  funkcjami budynków będzie można sterować za pomocą aplikacji, a architektura zostanie powiązana z wirtualną rzeczywistością. Docenić trzeba starania architektów, zmierzające do powiązania budyneku z lokalną społecznością, tradycją i historią. Nie ma to być kolejny, zwykły biurowiec, który miałby być co najwyżej estetyczny. Mieszkańcy miasta Esslingen, mają być z nim związani i korzystać z jego publicznej przestrzeni.

[WPGP gif_id=”708″ width=”600″]

 

Zobacz również: Futurystyczna biblioteka w Chinach!

Hala koncertowa w Monachium projektowana przez gwiazdy architektury 

 

najbardziej zielone miasta

Algorytm odnalazł najbardziej zielone miasta na świecie!

Najbardziej zielone miasta na świecie

Algorytm, który został stworzony przez MIT`s Senseable City Lab wykorzystując Google Street View odnalazło najbardziej zielone miasta na świecie. Niestety do badań nie wytypowano żadnych polskich miast. Być może w przyszłości zostaną one przeanalizowane, jednak na podstawie obecnych wyników, wiadomo, że na pewno nie będą w czołówce.

Treespedia – czyli alogrytm znajdujący zielone miasta

Najbardziej zielone miasta na świecie mogły zostać odnalezione dzięki projektowi pod nazwą Treespedia. Udało się to dzięki przygotowaniu odpowiedniego algorytmu, który analizował zdjęcia z Google Street View. Jest to dość istotne ze względu na metodologię pomiaru terenów zielonych. Ranking ten nie opiera się na tym jak mieszkańcy postrzegają zieleń miejską, czy ile jest parków w mieście. Obliczono rzeczywistą ilość zieleni, między innymi na podstawie ilości koron drzew. Projekt nie ma na celu stworzenia rankingu, ale przede wszystkim chodzi o podniesienie świadomości jak bardzo istotna jest zieleń na ulicach miast.

Zieleń miejska jest ważna nie tylko pod względem ekologicznym, ale również istotne jest to ze względów urbanistycznych, czy zdrowotnych. Mniejsza ilość roślinności w miastach jest związana z większym stresem, co zostało udowodnione. Drzewa w mieście pomagają neutralizować ekstremalne temperatury, zmniejszają hałas i zanieczyszczenia, no i oczywiście podnoszą jakość życia. Miasta i czucie się w nich dobrze jest często postrzegane przez ilość zieleni, o czym wspomina Newsha Ghaeli, badacz w MIT City Lab. To właśnie MIT City Lab stworzyli algorytm analizujący zdjęcia satelitarne, pod względem zieleni. Potrafi on rozróżnić m.in. powierzchnię zajmowaną przez drzewa na danym terenie. Na tej podstawie powstał Green View Index (GVI). Na podstawie zdjęć z Google Street View wyliczono ilość zieleni, taką jaka jest w percepcji człowieka chodzącego na ulicach. Na wynik miały wpływ również zdjęcia satelitarne.

 

najbardziej zielone miasta

Porównanie poszczególnych miast pod względem zieleni. Zdjęcia: MIT SENSEABLE CITY LAB

Najbardziej zielone miasta na świecie to:

1. Singapur (Green View Index: 29.3%)
2. Sydney (GVI: 25.9%)
2. Vancouver (GVI: 25.9%)
3. Cambridge (GVI: 25.3%)
4. Durban (GVI: 23.7%)
5. Sacramento (GVI: 23.6%)
5. Johannesburg (GVI: 23.6%)
6. Frankfurt (GVI: 21.5%)
7. Geneva (GVI: 21.4%)
8. Amsterdam (GVI: 20.6%)
9. Seattle (GVI: 20%)
10. Toronto (GVI: 19.5%)
najbardziej zielone miasta

Rozmieszczenie zieleni w Tel Avivie
Zdjęcia: MIT SENSEABLE CITY LAB

Jak widać zwycięskim miastem jest Singapur, którego Green View Index wynosi prawie 30%.

Mimo tego, że jest to jedno z najbardziej nowoczesnych miast świata i drugie najbardziej zaludnione Państwo-Miasto na świecie to jednak znalazła się przestrzeń na zieleń (i to nie mała). Być może wynika to z niezwykle surowego prawa Singapuru, które dopuszcza karę śmierci i chłosty oraz bardzo wysokie mandaty m.in. za śmiecenie, zanieczyszczanie, czy nie spłukiwanie wody w toalecie.

Najmniej zielonym miastem ze wszystkich zbadanych jest Paryż, którego Green View Index przekracza 8%.

Zobacz również: Najbardziej futurystyczna biblioteka na świecie.

Alternatywny projekt na Plac Centralny w Warszawie.

oczyszczacz powietrza

Wielki oczyszczacz powietrza w Krakowie – Smog Free Tower – jako instalacja artystyczna!

Oczyszcza powietrza w Krakowie

Niedawno pojawiła się informacja, że w Krakowie zostanie postawiony wielki oczyszczacz powietrza! Niektóre media piszą o tym, że jest największy oczyszczacz powietrza na świecie, ale nie do końca jest to zgodne z prawdą. Po pierwsze jest to tak naprawdę instalacja artystyczna, po drugie największy oczyszczacz powietrza znajduje się w Chinach (o czym ostatnio pisaliśmy – zobacz tutaj największy oczyszczacz powietrza w Chinach) i ma on ponad 100 metrów wysokości!

oczyszczacz powietrza

Materiały prasowe – Studio Roosegaarde

Oczyszczacz powietrza zaprojektowany przez Daan Roosegaarde – holenderskiego artystę będzie działał w Krakowie około 2 miesiące.

Ma on na celu przede wszystkim zwrócić uwagę na problem smogu i zanieczyszczeń. Wystawiany był głównie w Chinach i Holandii. Jest to instalacja artystyczna, jednak bardzo funkcjonalna, bo oprócz swoich artystycznych i świadomościowych funkcji, rzeczywiście działa i oczyszcza powietrze. Oczyszczacz powietrza to 7 metrowa wieża, oczywiście ekologiczna, bo nie zużywa więcej prądu na godzinę, niż bojler na wodę. Wygląda ona dość niepozornie, bo jest to wielokątna wieża pokryta cała szarym obiciem podobnym do żaluzji.

oczyszczacz powietrza

Materiały prasowe – Studio Roosegaarde

Instalacja w ciągu godziny jest w stanie oczyścić 30 000 metrów sześciennych powietrza. To nie jest zbyt wiele, bo oczyszczone powietrze będzie tylko w promieniu kilkudziesięciu metrów. Żeby można było oczyścić powietrze chociażby w centrum Krakowa takich oczyszczaczy trzeba byłoby postawić kilkadziesiąt. Działają one dzięki jonizowaniu powietrza. Zanieczyszczenia dostają się do wnętrza wieży, gdzie zostają oczyszczone przez filtry i mamy powietrze czystsze prawie o 80%. Jednak jeśli miastom zależałoby na rzeczywistym zwalczaniu problemu, a nie tylko próbie zwrócenia uwagi na zanieczyszczenia (o czym zresztą każdy już chyba wie), musiałby zastosować rozwiązanie podobne do chińskiego oczyszczacza, która usuwa zanieczyszczenia z obszaru 10 kilometrów kwadratowych.

oczyszczacz powietrza

Materiały prasowe – Studio Roosegaarde

Daan Roosegaarde na projekt artystyczny zbierał fundusze na platformie Kickstarter kilka lat temu, co w końcu mu się udało. Co więcej oprócz tego, że instalacja oczyszcza powietrze to z zebranego smogu robione są pierścionki. W Pekinie przez 41 dni funkcjonowania wieży zebrano tyle zanieczyszczeń, by stworzyć 300 pierścionków. W MOCAKU (Museum of Contemporary Art w Krakowie) będzie można zobaczyć pierścionki, które zostaną wytworzone ze smogu krakowskiego. Wieża zostanie postawiona w Parku Jordana w Krakowie i będzie można ją oglądać do 10 kwietnia.

oczyszczacz powietrza

Pierścionki ze smogiem – materiały prasowe – Studio Roosegaarde

Jako instalacja artystyczna Smog Free Tower to ciekawy obiekt, który zdobędzie zapewne pozytywne recenzje Krakowiaków. Jednak po tym gdy oczyszczacz powietrza wystawiany był w Chinach naukowcy dowiedli, że tak naprawdę nie do końca działa. W ciągu godziny nie zbiera więcej niż łyżeczkę zanieczyszczeń. Świadomość walki ze smogiem należy jak najbardziej rozwijać, jednak czy aby na pewno taka wieża jest warta (podobno) kilku milionów złotych? Nie lepiej byłoby zainwestować w coś co będzie rzeczywiście działać lub po prostu ograniczyć ruch aut?

Zobacz jak wygląda wielki oczyszcza powietrza na filmie – Daan Roosegaarde

 

Zobacz również: Architektura światowej klasy w Poznaniu!

smog_w_Polsce

Smog w Polsce jest straszny! Ale to Chiny zbudowały największy oczyszczacz powietrza na świecie!

Największy oczyszczacz powietrza

Nie tylko Polska ma problem z zanieczyszczeniem powietrza. Jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów są Chiny. Smog w Polsce przekracza europejskie normy, a najbardziej zatrute miasta starają się z tym walczyć, nie dorównają jednak miastu Xian. To chińskie miasto w prowincji Shaanxi zbudowało 100-metrowy oczyszczacz powietrza, który działa!!!

smog_w_Polsce

South China Morning Post

Chiny oczyszczacz powietrza – największy na świecie

Jest to największy oczyszczacz powietrza na świecie. Sama technika oczyszczania powietrza jest znana i stosowana, jednak budowla jest jednym wielkim eksperymentem. Za budowę jest odpowiedzialna Chińska Akademia Nauk. Naukowcy przeprowadzają cały czas eksperymenty, które mają pomóc w walce z uciążliwym i szkodliwym dla zdrowia smogiem. Wg. przeprowadzonych badań zbudowana wieża skutecznie oczyszcza powietrze na terenie 10 kilometrów kwadratowych.  Nie jest to powalający wynik, tym bardziej jeśli wiąże się to z postawieniem 100 metrowej wieży. Przykładowo Nowy Sącz, niewielkie, choć bardzo zanieczyszczone miasto w Polsce ma powierzchnię 57 kilometrów kwadratowych, czyli żeby oczyścić całe powietrze trzeba byłoby tam postawić 5 takich wież. Wiadomo jednak, że w ciągu kilku miesięcy wieża wytworzyła 10 milionów metrów sześciennych czystego powietrza oraz zredukowała poziom zanieczyszczeń do umiarkowanego poziomu. Czy smog w Polsce jest na tyle szkodliwy, że powinniśmy podjąć tak daleko posunięte działania jak Chińczycy?

smog_w_Polsce

South China Morning Post

Architektura i technika w walce ze smogiem, czyli jak działa wieża oczyszczająca?

Działanie jest oparte na umieszczonych wewnątrz cieplarniach i systemach filtrujących. Zanieczyszczone powietrze jest wsysane do takiej ogromnej wieży. Następnie dzięki energii słońca jest podgrzewane. Ciepłe powietrze unosi się przechodząc przez kilkanaście warstw filtrów. Niestety, ale smog w Polsce jest największy zimą, a w Chinach jest podobnie. Słońce nie świeci na tyle mocno, by wieża była efektywna w stu procentach, więc konieczne jest wykorzystywanie dodatkowej energii elektrycznej. Czujniki zanieczyszczeń odnotowują wpływ wieży, szczególnie w redukcji pyłu PM2,5. Mieszkańcy w promieniu kilometra od wieży nie wiedzieli do czego służy, jednak po pewnym czasie jej działania zapytani o samopoczucie i jakość powietrza odpowiedzieli, że czują się lepiej. Natomiast na skrajach oddziaływania wieży nie było już takiego efektu.

Okrągła wieża zbudowana ze zbrojonego betonu i wygląda po prostu jak wielki komin. Przypomina swoim kształtem rakietę kosmiczną. Powierzchnia na dole, przy wieży składa się z paneli słonecznych napędzających cieplarnię. Cały system filtrujący jest schowany we wieży. Tak naprawdę wieża jest tylko miniaturką i próbą tego co ma być wdrożone. Docelowo takie wieże mają mieć 500 metrów wysokości i mają być pewnym rozwiązaniem problemu zanieczyszczeń.

Miasto Xian ma prawie 9 milionów mieszkańców, a normy zanieczyszczenia powietrza są przekroczone o 200, 300% podobnie jak Warszawie, czy Krakowie. Niedawno został pobity rekord jeśli chodzi o  cząstki PM2,5 i PM10 w Polsce, w Otwocku nieopodal Warszawy normy zostały przekroczone o 1300%.

plac centralny w warszawie

Plac Centralny w Warszawie – bunt przeciwko koncepcjom!

Plac Centralny w Warszawie

Jeszcze w 2017 roku wybrano 5 zwycięskich koncepcji na nowy Plac Centralny w Warszawie. Do 8 grudnia 2017 roku można było oglądać projekty oraz trwały konsultacje społeczne. Teraz w pierwszym kwartale ma zostać wyłoniony ostateczny zwycięzca. Nie każdemu jednak odpowiada plac z pustą przestrzenią, odrobiną zieleni i dużą dawką betonu. PIG Architekci stworzyli kontrprojekt na Plac Centralny w Warszawie. Wiedzieli, że nie spełnia on wymagań i jest stworzony po czasie, chcieliby jednak zmienić podejście do projektowania takich miejsc. Przyjrzyjmy się jednak najpierw zwycięskim projektom (które i tak zostaną wybrane na podstawie bliżej nieokreślonych negocjacji z autorami uwzględniając częściowo konsultacje społeczne)

Plac Centralny w Warszawie – 5 zwycięskich projektów

 

  1. plac centralny w warszawie

    materiały prasowe Urzędu Miasta

2.

plac centralny w warszawie

materiały prasowe Urzędu Miasta

3.

plac centralny w warszawie

materiały prasowe Urzędu Miasta

4.

plac centralny w warszawie

materiały prasowe Urzędu Miasta5.

plac centralny w warszawie

materiały prasowe Urzędu Miasta

Jak widać każdy z projektów ma kilka elementów wspólnych. Przede wszystkim widoczne jest to w funkcji. Miałby on służyć głównie mieszkańcom jako miejsce organizacji imprez. W prawie każdym projekcie plac pozostaje tak naprawdę przestrzenią niezagospodarowaną i niewykorzystaną. Można go wybetonować, dodać trochę trawnika, ewentualnie fontanny i szklarnię (w 4 projekcie). Można go zabudować dookoła, zostawić trochę przestrzeni, a ludzie i tak będą skupieni w zabudowie wokoło placu. Teren Pałacu Kultury jest bardzo problematyczny ze względu na obecny chaos i trudność dopasowania czegokolwiek w to miejsce. Jednak czy tak ogromna, otwarta przestrzeń będzie zachęcała mieszkańców oraz przechodniów do spędzania czasu w tym miejscu? Tym bardziej, że znana jest oszczędność polskich miast w ustawianiu ławeczek, czy tworzeniu miejsc odpoczynku w miejscach publicznych.

PIG Architekci zaproponowali coś nowego

plac centralny w warszawie

Pomysł na zabudowę nowych kwartałów i odbudowę starych. Materiały należące do PIG Architekci

Uważają, że „Centrum miasta powinno być jego sercem. Miejscem dla ludzi.” a inspiracji poszukiwali w dawnej Warszawie, która przecież ma swoją tożsamość. Ich projekt jest dyskusją z obecnie przyjętym Planem Zagospodarowania Przestrzennego, który uwzględnia budowę wysokościowców i nie jest dopasowany dla mieszkańców, a dla deweloperów. O harmonijnym zagospodarowaniu przestrzeni niestety, ale musimy zapomnieć. Jeden z bardziej znanych urbanistów, Mikael Colville-Andersen, będąc na Festiwalu Architektury w Warszawie tak skomentował rozwój urbanistyczny Warszawy

„Tysiące pieszych korzystają z tego skrzyżowania. Ale sowieckie planowanie ruchu sprowadziło ich do podziemi jak szczury” (mowa o rondzie Dmowskiego)

 

plac centralny w warszawie

Niska zabudowa wprowadzający nowy klimat Warszawy. Centrum – serce miasta. Materiały należące do PIG Architekci

PIG Architekci zaproponowali skupienie się na ruchu pieszym i rowerowym, zrezygnowanie z przeznaczenia placu na imprezy masowe (ze względu na to, że można wykorzystać do tego  Plac Piłsudskiego lub Plac Konstytucji). Proponują przede wszystkich zabudowanie opustoszałych obszarów oraz wypełnienie Placu Centralnego nowymi kwartałami. Cała zabudowa opierałaby się na przedwojennej tożsamości. Plac Centralny w Warszawie zostałby wypełniony budynkami inspirowanymi zburzonymi w trakcie II wojny światowej zabudowaniami. Wysokość zabudowy miałby zostać wyrównana i składać się z niewysokich kamienic. Zakłada on tak naprawdę odbudowę niektórych kamienic wg. materiałów ilustracyjnych.

plac centralny w warszawie

Pomysł na odbudowę poszczególnych kamienic. Materiały należące do PIG Architekci

W projekcie miałaby zostać zredukowana ilość parkingów, ruch samochodowy miałby zostać zmniejszony, a tereny zielone maksymalnie zachowane. Pałac Kultury miałby zostać „otulony” zielenią ocieplając jego monumentalizm.

PIG Architekci

To biuro projektowe złożone z kilkudziesięciu architektów, mających wizje i plany, chcących wpływać na architekturę w XXI wieku. Odpowiedzialni są m.in. za projekt stadionu w Chorzowie, w Olsztynie, czy Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

 

Zobacz również: Niespodziewana wygrana na konkursie architektonicznym w Niemczech

Mies Van Der Rohe – Replika domu słynnego architekta

 

cmentarz żydowski

Cmentarz żydowski w Warszawie – będzie chroniony za niebotyczną sumę!

Cmentarz żydowski w Warszawie

Ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego przyznało w grudniu 100 milionów złotych Fundacji Dziedzictwa Kulturowego. Ma ona dzięki tej dotacji chronić i konserwować cmentarz żydowski w Warszawie przy ulicy Okopowej. Zadajmy sobie pytanie, czy ten obiekt warty jest tak ogromnej dotacji i czy nie jest to decyzja polityczna. Poniżej będzie prześledzona wypowiedź MKiDN zgodnie, z którą to budżet nie do końca jest przeznaczony na ochronę cmentarza.

Cmentarz żydowski w Warszawie to jeden z największych cmentarzy żydowskich na świecie!

Zanim przejdziemy do analizy decyzji ministerstwa przyjrzyjmy się bliżej temu obiektu i historii. Należy on do kompleksu warszawskich Powązek i zajmuje ok. 33,5 ha. Mieści się na nim 200 tysięcy macew (płyt nagrobnych). Jego powstanie nie jest datowane na bardzo odległe czasy. W 1806 roku gmina żydowska wystąpiła o zgodę założenia cmentarza za rogatkami wolskimi. Udało się go wytyczyć i założyć, a w tym samym roku pochowano tam pierwszą osobę, Żyda Nachuma. Najstarszy nagrobek, który się zachował pochodzi z 1807 roku. W Polsce zachowały się żydowskie cmentarze z wieków wcześniejszych np. cmentarz w Lesku, gdzie najstarsza macewa datowana jest na połowę XVI wieku. Cmentarz żydowski na Okopowej był miejscem pochówku raczej bogatszych Żydów. Biedniejsza część społeczeństwa chowana była na warszawskim Bródnie. Pierwszy dom pogrzebowy wzniesiono tu w 1828 roku. W XIX wieku kilkukrotnie poszerzano teren cmentarza. W 1877 roku zbudowano dwa domy przedpogrzebowe oraz synagogę, a architektem był  Adolf Schimmelpfennig. W późniejszych latach cały teren ogrodzono ceglanym murem. Do końca I wojny światowej cmentarz został w pełni zapełniony i nie było już możliwości jego rozszerzania, dlatego rozpoczęto organizować pochówki nad najstarszymi grobami. Podczas II wojny światowej Niemcy wysadzili budynki, a duże zniszczenia wynikły z prowadzonych walk podczas powstania warszawskiego. Po wojnie dalej prowadzono pochówki. Obecnie jest to zabytek, szczególnie istotny dla społeczności żydowskiej.

cmentarz żydowski

Cmentarz żydowski w Lesku. Stan zachowania do porównania ze stanem zachowania cmentarza w Warszawie. commons.wikimedia.org  

cmentarz żydowski

Macewa na cmentarzu żydowskim w Lesku. commons.wikimedia.org

Obiekt jako część Powązek jest pomnikiem historii. Mimo to pojawia się pytanie, dlaczego akurat on ma być chroniony za 100 milionów złotych.

Żeby wyobrazić sobie jak duża jest to kwota należy porównać ją z budżetami, które otrzymują Konserwatorzy Zabytków. Na przykład jeden z największych budżetów ma Podkarpacki Konserwator Zabytków i jest to ponad 10 milinów złotych (oczywiście na cały rok), ale już Kujawsko-Pomorski Konserwator Zabytków może pochwalić się jedynie budżetem nie przekraczającym 4 milionów. Jak widać przyznanie 100 milionów na jeden obiekt, w dodatku cmentarz, jest sprawą wyjątkową. Co więcej Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przedstawia sprawę tak:

Fundacja Dziedzictwa Kulturowego jeszcze w tym roku otrzyma 100 mln zł na uzupełnienie kapitału wieczystego, z inwestowania którego dochody będą finansowały prace porządkowe i konserwatorskie na Cmentarzu Żydowskim przy Okopowej w Warszawie.

To znaczy, że po pierwsze pieniądze te otrzymuje Fundacja Dziedzictwa Kulturowego, a nie na przykład konserwator. Poza tym te pieniądze są uzupełnieniem kapitału wieczystego! A tylko dochody z inwestowania będą finansowały prace. Od kiedy to organizacja pozarządowa ma zajmować się inwestowaniem?? Jako uzupełnienie kapitału wieczystego trzeba rozumieć, przyznanie fundacji pieniędzy, aby mogła funkcjonować i realizować działalność statutową. Warto zwrócić uwagę na to jak wypowiedział się minister Piotr Gliński

Będziemy mogli systematycznie opiekować się cmentarzem, a będzie to robiła Fundacja Dziedzictwa Kulturowego, która jest obecna na tym cmentarzu od kilku lat.

Zgodnie ze sprawozdaniami zamieszczonymi na stronie fundacji, jedynie w 2017 roku były prowadzone prace porządkujące na cmentarzu. Patrząc na lata wcześniejsze nie ma w sprawozdaniach żadnych informacji, aby fundacja zajmowała się tym miejscem. Fundacja funkcjonuje od 2012 roku. Warto wspomnieć również, że fundacje dbające o materialne dziedzictwo kulturowe często werbują wolontariuszy, którzy bezinteresownie zajmują się pracami przy obiektach zabytkowych.

Dobrze chronić zabytki, ale szkoda, że niema żadnej klasyfikacji, która umożliwiłaby sensowny podział środków.

Trzeba się cieszyć, że cmentarz żydowski w Warszawie, przy Okopowej będzie chroniony. Jednak wszystko w tej decyzji jest kontrowersyjne – od środków jakie zostały przyznane, przez beneficjentów i sam obiekt. Pojawiły się również głosy niezadowolenia ze względu na to, że będzie chronione żydowskie, a nie polskie dziedzictwo. Trzeba takie obiekty traktować po pierwsze jako dziedzictwo światowe, jak również polskie ze względu na to, że znajdują się w obecnych granicach państwa polskiego. Oczywiście można byłoby lepiej rozgospodarować te pieniądze. Jest dużo innych obiektów, które potrzebują nagłej pomocy oraz są bardziej wartościowe patrząc z perspektywy konserwatorskiej. Smutne jest to, że niektóre zabytki mogą być bezprawnie palone, burzone, a niektóre są polem działalności politycznych. Trzeba będzie poczekać kilka lat i zweryfikować obecny stan zachowania, z tym co będzie w przyszłości. Te 100 milionów powinno zdziałać cuda.

sprzedaż nieruchomości

Sprzedaż nieruchomości – niezbędne dokumenty! Podsumowanie.

Sprzedaż nieruchomości – dokumenty

Prędzej czy później każdy z nas styka się z tematem sprzedaży lub kupna jakiejś nieruchomości. Czy jest to mieszkanie po babci, czy działka, po prostu sprzedaż nieruchomości,  a może chcemy kupić pierwsze mieszkanie. W każdym z tych wypadków transakcję trzeba zakończyć u notariusza, ale żeby przebiegła sprawnie musimy mieć gotowe rozmaite dokumenty (albo wiedzieć czego wymagać od sprzedającego), niektóre są oczywiste, a niektóre mniej oczywiste.

Sprzedaż nieruchomości – jakie dokumenty są potrzebne?

Tutaj pojawia się pierwsza zawiłość, w zależności od rodzaju nieruchomości, potrzebne są inne dokumenty. Nie każdy wie, ale nieruchomość można posiadać na kilku zasadach. W codziennym życiu nie ma to specjalnego znaczenia, jednak kiedy przychodzi do sprzedaży, w każdym wypadku sprawa wygląda trochę inaczej. W nawiasach są podane informacje o tym, gdzie takie dokumenty możemy zdobyć.

Lokal mieszkalny – dokumenty

Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu

Bardzo dużo nieruchomości powstałych przed 2000 rokiem przedstawia właśnie taki stan prawny. To nie znaczy, że mieszkanie nie jest na własność, ale to znaczy, że mamy prawo do lokalu, ale nie mamy prawa do gruntu.

Potrzebne dokumenty:

  • zaświadczenie ze spółdzielni o przysługującym prawie do lokalu (spółdzielnia)
  • zaświadczenie o stanie zadłużenia w płatności opłat eksploatacyjnych (a raczej braku zadłużenia) (spółdzielnia)
  • zaświadczenie dotyczące tego, że nikt nie jest zameldowany w mieszkaniu (urząd gminy)
  • jeśli jest założona księga wieczysta – odpis z księgi wieczystej (Księgę wieczystą sprawdź tutaj)
  • jeśli nie ma księgi wieczystej  konieczna jest podstawa nabycia (może to być np.: przydział na lokal wydany przez spółdzielnię, wypis aktu notarialnego, umowa o przekształcenie spółdzielczego lokatorskiego prawa w spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, akt poświadczenia dziedziczenia) (powinno się posiadać ten dokument, jeśli się go zagubiło należy udać się do notariusza, u którego zawierano akt notarialny lub do odpowiedniego sądu)

Własnościowe prawo do lokalu – dokumenty

Sprzedaż nieruchomości, która jest własnościowa różni się od spółdzielczego prawa do lokalu tym, że w bardzo niewielkiej części jesteśmy właścicielami również gruntu pod budynkiem.

Potrzebne dokumenty:

  • odpis z księgi wieczystej nieruchomości (obecnie wystarczy podać numer księgi wieczystej) (Księgę wieczystą sprawdź tutaj)
  • dokument stwierdzający nabycie prawa do lokalu (np. akt notarialny zakupu nieruchomości, postanowienie sądu o nabyciu prawa do lokalu w spadku, akt notarialny stwierdzający otrzymanie nieruchomości w formie darowizny)
  • zaświadczenie o stanie zadłużenia w płatności opłat eksploatacyjnych (spółdzielnia)
  • zaświadczenie dotyczące tego, że nikt nie jest zameldowany w mieszkaniu (urząd gminy)

Lokal użytkowy

Tutaj sprawa nie jest specjalnie skomplikowana, bo są potrzebne tylko dokumenty potwierdzające prawo do lokalu oraz dokument potwierdzający funkcję lokalu. Konieczny jest oczywiście również odpis z księgi wieczystej.

 

Sprzedaż domu – dokumenty

W wypadku sprzedaży domu sprawa jest trudniejsza ze względu na to, że sprzedajemy nieruchomość gruntową oraz to co na niej się znajduje, czyli zabudowania.

Dokumenty, których potrzebujemy to:

  • podstawa nabycia: akt notarialny umowy kupna, darowizny lub poświadczenie dziedziczenia (ważne jest też potwierdzenie zapłaty podatku od spadku)
  • odpis z księgi wieczystej (obecnie wystarczy podać numer księgi wieczystej)
  • wypis z ewidencji gruntów i budynków (urząd gminy, odpowiedni wydział)
  • wyrys z mapy ewidencyjnej (urząd gminy, odpowiedni wydział)
  • pozwolenie na użytkowanie budynku lub dokumenty zgłoszenia zakończenia budowy (inspektorat nadzoru budowlanego)
  • dokumentacja techniczna budynku
  • zaświadczenie o przeznaczeniu działki w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub zaświadczenie o braku planu (na stronie internetowej danego urzędu gminy można sprawdzić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego)
  •  decyzja o wysokości podatku od nieruchomości (powinniśmy posiadać ten dokument, jeśli nie to urząd gminy)
  • zaświadczenie dotyczące tego, że nikt nie jest zameldowany w domu (urząd gminy)
  • jeśli dom znajduje się w mieście, notariusz może poprosić również o dokument dotyczący tego, że nieruchomość nie znajduje się na terenie rewitalizacyjnym (urząd gminy)

Trochę dużo, ale wszystkie te dokumenty zapewnią nam bezpieczeństwo transakcji.

Sprzedaż działki – dokumenty

Pozostaje nam rozważyć jeszcze jeden wypadek; sprzedaż zwykłej nieruchomości gruntowej – czyli działki. Tutaj potrzebujemy:

  • odpis z księgi wieczystej (obecnie wystarczy podać numer księgi wieczystej) (Księgę wieczystą sprawdź tutaj)
  • wypis i wyrys z rejestru gruntów (urząd gminy, odpowiedni wydział)
  • zaświadczenie z gminy – o przeznaczeniu nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub o jego braku (urząd gminy, odpowiedni wydział)
  • zaświadczenie  potwierdzające, że nieruchomość jest lub nie, objęta uproszczonym planem urządzenia lasu i że jest lub nie jest objęta decyzją starosty (o której mowa w art. 19 ust. 3 ustawy o lasach) określającą zadania z zakresu gospodarki leśnej (starostwo powiatowe) (starostwo powiatowe)
  • podstawa nabycia nieruchomości (akt notarialny, postanowienie sądu)

Jeśli działka powstała dzięki podziałowi należy również dostarczyć decyzję podziałową oraz wykaz zmian jeśli nie jest to uwzględnione w księdze wieczystej.

Sprzedaż nieruchomości to wyzwanie, a zbieranie dokumentów może być udręką.

Powyższa ściąga może pomóc Ci w załatwieniu tej części formalności. Pamiętaj również, aby wymagać tych dokumentów od strony sprzedającej, jeśli chcesz uniknąć nieprzyjemności w przyszłości. Wybrany notariusz powinien być pomocny i udzielić dodatkowych informacji na ten temat. Jeśli przypadek jest trudny może on wskazać dodatkowe dokumenty, które należy dostarczyć.

 

Sprawdź, czego jeszcze nie wiesz: https://budynkowo.pl/niezbednik-nieruchomosci-sprzedaz-kupno-dokumenty/ artykuły i niezbędnik dotyczący nieruchomości!

 

Koniecznie zobacz również