prace przy zabytkach

„To je zabytek, tego nie pomalujesz” – brak pozwoleń na prace przy zabytkach.

Zakaz prowadzenia prac przy zabytkach

Od 26 maja 2017 nie są dozwolone żadne prace przy zabytkach, także prac archeologicznych. Właściciele zabytków – pałaców, kamienic, czy folwarków strzeżcie się! A inwestorzy jak zwykle nie muszą się martwić – ogień przecież zaprószył się przez przypadek niszcząc zabytek.

A tak na serio, 26 maja zostało uchylone rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 2015 roku dotyczące „prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich, badań architektonicznych i innych działań przy zabytku oraz badań archeologicznych i poszukiwań zabytków”. Prace przy zabytkach nie są możliwe do prowadzenia.

To po prostu oznacza, że żaden konserwator zabytków, czy miejski, czy wojewódzki, nie może wydać pozwolenia na prowadzenie takich działań przy zabytkach.

Nie ważne, czy dotyczy to wymiany okna, czy pomalowania ścian, czy czegokolwiek innego. Skoro nie może wydać pozwolenia, to nie można prowadzić takich prac. Obecnie zapanował chaos prawny, a konserwatorzy nie mają żadnych narzędzi, którymi mogliby pełnić swoją funkcję. Nie wiadomym jest jak długo potrwa przerwa, a także nie wiadomo jak wyglądać będzie nowe rozporządzenie. Do czasu wydania nowego rozporządzenia składanie wniosków jest możliwe, jednak będzie to niepotrzebna fatyga, bo pozwolenia i tak się nie otrzyma.

Prace przy zabytkach, na które pozwolenie uzyskano wcześniej powinny być aktualne i można ja rozpocząć, czy kontynuować, bo prawo nie działa wstecz. Jednak lepiej taką sprawę skonsultować z podległym konserwatorem.

Źródło: Miasto Stołeczne Warszawa – aktualności.

Podatek dochodowy od nieruchomości

Nie płać podatku dochodowego od sprzedaży nieruchomości, w wypadku śmierci małżonka!

Podatek dochodowy od sprzedaży nieruchomości

Od teraz nie musisz płacić podatku dochodowego od sprzedaży nieruchomości, w wypadku śmierci małżonka. Jest decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wyobraź sobie, że jeśli sprzedało się nieruchomość, w ciągu pięciu lat od śmierci małżonka należało zapłacić 19 % podatek PIT od dochodu. W praktyce, ktoś mógł być szczęśliwym małżeństwem przez wiele lat i przez wiele lat mieszkać w dużym, wielkopowierzchniowym domu. Jednak jeden z małżonków umiera. W takim wypadku, mimo tego, że mieszkaliście tam wiele lat, chcesz sprzedać dom, gdyż nie potrzebujesz go tylko dla siebie. Jeśli zrobiło się to w ciągu pięciu lat od śmierci, trzeba było zapłacić podatek. Te kwestie te były sporne. Tak naprawdę nie wiadomo było, czy trzeba płacić podatek, czy nie. Niektórzy płacili, a nie którzy nie, a sądy rozpatrywały te sprawy różnie. Na szczęście wg. decyzji Sądu, który stosując klauzulę  „in dubio pro tributario”, czyli rozstrzygania sporów na korzyść podatnika, zdecydował, że podatku płacić nie trzeba. 

A co, w wypadku rozwodu?

No tutaj prawo nie jest, aż tak łaskawe. Jeśli jedna rozwiedziona strona otrzyma, po podziale majątku, nieruchomość, musi ona poczekać pięć lat podatkowych, aby nie płacić podatku dochodowego.

Abstrahując od tematu, nie każdy wie, ale…

…ale w wypadku, gdy zakupi się nieruchomość i sprzeda ją w ciągu pięciu lat należy zapłacić podatek 19%. Dużo, prawda? Nieważne, czy jesteś inwestorem, czy po prostu plany życiowe się zmieniły trzeba było zapłacić. Podatek liczyło się od dochodu, czyli od tego ile zarobiło się na sprzedaży. Dajmy na to, że kupiłeś dom za 500 000 złotych i za dwa lata sprzedałeś za 600 000 złotych. W takim wypadku należy odprowadzić 19% podatku od zarobku – czyli 100 000 złotych.

Jest ratunek nie musisz płacić podatku dochodowego od nieruchomości!

Jeśli w ciągu dwóch lat podatkowych od zarobku na sprzedaży nieruchomości, przeznaczysz zarobione pieniądze na „inne cele mieszkaniowe” nie będziesz musiał płacić podatku dochodowego (art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z art. 21 ust. 25 ustawy o PIT). Musisz jednak wydać wszystkie pieniądze, czyli jak w powyższym przykładzie 600 000, a nie tylko 500 000 złotych.

Najwęższy dom na świecie

Teraz możesz zwiedzić najwęższy dom na świecie… w Warszawie!

Najwęższy dom na świecie znajduje się w Warszawie! To tzw. Dom Kereta.

Dom Kereta w najszerszym miejscu ma 122 cm i ma wszystko, co potrzebne do mieszkania.

Między przedwojenną kamienicą oraz blokiem z lat 70. na warszawskiej Woli kiedyś była szczelina. Architekt Jakub Szczęsny pewnego razu w swojej kreatywności postanowił, że zaprojektuje dom, który zmieści się między tymi dwoma budynkami. Projekt zrealizowano i najwęższy dom na świecie stał się jednym z najkreatywniejszych, ale z pewnością najdziwniejszych pomysłów XXI wiecznej architektury.

W domu tym miał zamieszkać izraelski pisarz Etgar Keret. 14 metrów kwadratowych powierzchni to jednak trochę zbyt mało, aby stworzyć miejsce do życia. W najwęższym miejscu dom ma 72 cm. Mimo wszystko wewnątrz niego znajdują się takie elementy, które pozwalają godnie funkcjonować. W dodatku jest on piętrowy! Nieruchomość posiada salonik, biurko do pracy, pufę, prysznic i wc oraz kuchenkę. Zabrakło jedynie lodówki, jednak podobno za duże pieniądze można wykonać specjalną pod wymiar.

Możesz zwiedzić najwęższy dom na świecie – Dom Kereta!

3,4 oraz 10,11 czerwca Fundacja Polskiej Sztuki Nowoczesnej zaprasza na „drzwi otwarte”. Trudno tu jednak mówić o drzwiach, a bardziej o drabinie po jakiej poruszać się można wewnątrz domu. Od godziny 12:30 do 16:30 można na własne oczy przekonać się, czy uznamy go za niezwykły popis kreatywności, czy po prostu za architektoniczne kuriozum. Kto wie, może w przyszłości, gdy na świecie nie będzie już miejsca dla nowych ludzi będziemy mieszkać w takich domach…

 

Obecnie w 2022 roku trzeba śledzić kiedy odbywają się dni otwarte. Można informacje o wizycie w Domu Kereta uzyskać tutaj: http://www.domkereta.pl/Odwiedziny-w-Domu-Kereta

varso tower

Varso Tower-kolos za trzy lata w Warszawie!

Varso Tower – budynek kolos za trzy lata w Warszawie! Największy w Unii Europejskiej.

Kiedy to Polska, a przynajmniej Warszawa doścignie Nowy Jork, czy Dubaj pod względem budowy wysokościowców, to już dawno trendy się zmienią, a miasta przestaną rozwijać się wzwyż. Może zaczną rosnąć w dół? Póki co jednak czekamy na inwestycję Varso Tower-najwyższą budowlę w Europie (nie licząc trzech rosyjskich budynków). Ma mieć 310 metrów wysokości.

Varso Tower – inwestycja, która zostanie oddana do użytku w 2020 roku

Już za 3 lata, w 2020 roku Varso Tower ma być oddana do użytku, a kamień węgielny wmurowano w marcu. Jak obecnie wyglądają prace? Ciągle idą do przodu, bo 3 lata na budowę takiego kolosa to niedużo. Jeśli zostanie oddany on do użytku w terminie to będzie sukces planistów. Jest to ważna inwestycja, która ze pewnością, nie tylko zmieni panoramę Warszawy, a też przyciągnie nowych inwestorów. Posiadać ma nie tylko powierzchnie biurowe, ale też miejsca dostępne dla każdego. Już teraz można rezerwować i kupować przestrzeń.

Podobno przestrzeń publiczna Warszawy ma się stać atrakcyjniejsza. Na pewno będzie dużo bardziej nowoczesna. Projekt nie jest innowacyjny, a panorama zostanie wzbogacona, co najwyżej o kolejne pionowe pudełko. Jednak rozmachu budowy nie można odmówić. Cały teren, który będzie zajmował kompleks ma mieć prawie 70 000 metrów kwadratowych! Koszty budowy to prawie 2 miliardy złotych. No, ale będzie można zobaczyć Warszawę z wysokości 230 metrów, gdyż tam będzie znajdował się taras widokowy. Czy taki widok nie jest wart 2 miliardów? No może nie dla wszystkich, ale na pewno tyle warta jest powierzchnia budynku, czyli 140 000 m2, w samym sercu stolicy.

Varso Tower zaprojektowało biuro architektoniczne Foster + Partners. Do budowy użyta ma być przede wszystkim szkło i stal, i to jest to czym będzie się charakteryzował, oprócz schodkowego zwieńczenia. Pamiętać trzeba też, że sama wysokość budynku jest niższa, tylko iglica wznosić się będzie na 310 metrów wysokości. Świetnym pomysłem jest podniebna restauracja, która będzie mieścić się na samej górze wieży. Doznania nie tylko kulinarne, ale i estetyczne będą z pewnością niezwykłe. Póki co pozostaje czekać na postępy i mieć nadzieję, że projekt nie będzie wyglądał gorzej po realizacji, niż na wizualizacji. 

Zobacz również: Babka Tower – mieszkalny wysokościowiec w Warszawie

 

 

 

 

Własny dom

Własny dom za 50 tysięcy złotych? To możliwe!

Własny dom zbudowany za 50 000 złotych.

Nie chce się wierzyć, ale to możliwe i to w Polsce.

Własny dom to dzięki nowym technologiom, które powoli stają coraz bardziej popularne w Polsce, staje się coraz bardziej dostępny i tani. Trzeba tylko poznać i mieć odwagę skorzystać z odpowiednich możliwości. Od wielu lat w Stanach Zjednoczonych korzysta się z technologii, które pozwalają zbudować wielkopowierzchniowy dom niskim kosztem. Jest to konstrukcja modułowa, czyli między innymi szkieletowa.

Jak zbudować dom za 50 000 złotych?

Są na polskim rynku obecnie firmy, które za około 50 000 złotych oferują budowę domu modułowego o powierzchni około 35 metrów kwadratowych plus taras, który może stać się świetnym miejscem do spędzania czasu, szczególnie podczas ciepłych miesięcy. Jest to niezwykle korzystna oferta, a w dodatku jest możliwość postawienia takiego obiektu w bardzo krótkim czasie-nawet kilku dni. Wynika to z tego, że wszystkie elementy są prefabrykowane i składane jak klocki na placu budowy.

Są różne rodzaje takich domów modułowych. Przede wszystkim wyróżnić można najbardziej popularne konstrukcje szkieletowe. Są one zakorzenione w tradycyjnych sposobach stawiania obiektów architektonicznych. Od wieków budowano w konstrukcji szkieletowej, nie tylko domy, ale nawet pałace. Jest to charakterystyczny sposób budowy dla terenów północnych i zachodnich Polski. Nowa technologia to natomiast konstrukcja w kermazytobetonie.

Szerokość ścian w takim budownictwie sięga 25 centymetrów. Oczywiście niewiele się to ma do dawnego budownictwa, w którym ściany miały nawet 60 centymetrów, jednak jej własność akumulowania ciepła powoduje, że jest to wystarczające. Własny dom modułowy ma wiele zalet. Jest to nie tylko wysoka wydajność energetyczna, ekologiczność, ale i mobilność, możliwość rozbudowy. Teoretycznie nie konieczne jest pozwolenie na budowę takiego domu.

Własny dom modułowy jest bardzo tani, jednak oczywiście trzeba pamiętać, również o działce, którą trzeba zakupić. W zależności o regionu cena oczywiście jest bardzo różna. W Warszawie ceny  działek zaczynają się od 200 000 złotych na przedmieściach. Mimo wszystko takie domy są tanie i bardzo korzystne. To one są przyszłością architektoniczną Polski. Najważniejsze jest się przekonać, że są to normalne nieruchomości, które posiadają nawet więcej zalet niż zwykłe domy, a dzięki odpowiedniej technologii są bardzo tanie!

Zobacz inne artykuły

pixabay.com

Polska liderem! Inwestycja w nieruchomości.

Polska liderem! Inwestycja w nieruchomości

Inwestycja w nieruchomości w 2016 roku wyniosła w Polsce prawie 4,6 miliarda euro! To czyni nas liderem na tym rynku w Europie Środkowo-Wschodniej. Polacy inwestują coraz częściej. Nieruchomości są na pierwszym miejscu w rankingu inwestycji. Ufa im prawie połowa społeczeństwa. Na następnym miejscu jest złoto. To bardzo dobrze, gdyż taka inwestycja może i jest mało dynamiczna, ale bezpieczna i powoduje wzmożony ruch na rynku nieruchomości. Więcej się sprzedaje, ale również więcej się kupuje.

Inwestycja w nieruchomości

Wszystko wskazuje na to, że rynek będzie się stabilizował. Obecne warunki powodują, że jest to najlepszy czas od lat na inwestycję, mimo iż panuje niewielka przewaga podaży nad popytem. Oczywiście może być tak, że sytuacja będzie coraz bardziej korzystna. Prognozy eksperckie są bardzo pozytywne i przewidują one stabilizację. Z pewnością nie powinno czekać nas tąpnięcie.

Wiele jednak zależy od banków. Wiadomo, większość inwestujących opiera się na kredytach hipotecznych. W wypadku, gdy banki będą reprezentowały postawę nie przyjazną odbiorcom kredytów, a warunki jego otrzymania będą nie korzystne, może się to negatywnie odbić na rynku.

Obecnie, mimo że inwestycja w nieruchomości z rynku pierwotnego przeciętnie jest droższa od tych z drugiej ręki Polacy kupują je na potęgę (w Warszawie rynek wtórny jest często droższy). Trzeba doliczyć jeszcze koszty wykończenia mieszkania, które znajduje się w stanie deweloperskim. Jednak później takie mieszkanie można wynająć dużo drożej, niż  mieszkanie z rynku wtórnego. Trzeba trafić na chętnego najemcę, takiego, który też poszanuje lokal. Wiadomo, że w wypadku sprzedaży takiego mieszkania cena będzie dużo większa, niż mieszkanie na przykład w bloku z lat 80.

Bardzo ważne jest pamiętanie o bańce związanej z nieruchomościami w po 2010 roku. Specjaliści niestety nie są w stanie przewidzieć, czy to samo czeka nas teraz. Być może ceny nieruchomości spadną, aczkolwiek aby możliwy był wielki krach, musiałoby się zmienić podejście Polaków do chęci posiadania własnego mieszkania, czy domu. Póki co rynek jest niezaspokojony…

 

wikipedia.pl

Mieszkanie dla młodych-kilka praktycznych informacji

Mieszkanie dla młodych (MDM) -kilka praktycznych informacji

Mieszkanie dla młodych – chciałbym wam przybliżyć pokrótce jak to jest z tym programem rządowym.

Jakie są warunki i czy rzeczywiście możesz z niego skorzystać MDM?

1. Dzięki temu programowi możesz kupić swoją pierwszą nieruchomość. Może to być mieszkanie, dom, ale możesz też zdecydować się na budowę domu realizowaną przez siebie.

2. Aby uzyskać dofinansowanie musisz wziąć kredyt na nieruchomość- z jednej strony chodzi o korzyść banków, a z drugiej, wiadomo, mało kto ma gotówkę, aby wyłożyć na stół np. 300 tysięcy. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Odziedziczyłeś mieszkanie po babci, znajduje się ono w Gdańsku, ale mieszkasz w Warszawie. Sprzedajesz to mieszkanie za 300 tysięcy i masz gotówkę na nieruchomość w Warszawie. Nie możesz wtedy skorzystać z programu. Uwaga! Kredyt musisz wziąć przynajmniej na 15 lat!

3. Możesz być singlem albo być w małżeństwie, aby skorzystać z programu. Liczy się wiek (maksymalnie 35 lat) no chyba, że masz trójkę dzieci.
Jednak: jeśli jesteś bezdzietny dostaniesz 10% dofinansowania, z 1 dzieckiem- 15%, z 2 dzieci- 20% i z 3 dzieci- 30%. W wypadku budowy domu możesz odliczyć vat od materiałów budowlanych.
Oczywiście obowiązują limity. Limity powierzchniowe to 75 m2 dla mieszkań i 110m2 dla domów.

4. A teraz najlepsze. Póki co wszystko się zgadza. Spełniasz warunki dostajesz dofinansowanie. Tylko jest jeden kruczek.
Obowiązujące limity dotyczące tego ile może kosztować 1 m2. Dla przykładu w Warszawie dla rynku wtórnego jest to 5240 złotych, a dla nowych mieszkań, od dewelopera jest to 6404 złotych.

To oznacza, że praktycznie jest bardzo trudno skorzystać z tego dofinansowania. Powód jest prosty. 1 m2 w większości mieszkań jest droższy, niż przewidziały to limity.
Oczywiście jest szansa, że uda się znaleźć jakieś mieszkanie na rynku wtórnym, lecz może być to rudera, bardzo zły stan lub miejsce z którego do centrum będziecie jechać 2 godziny.

Obecnie niektórzy deweloperzy starają się zmieścić w tych limitach, lecz jest takich ofert mało.
W innych miastach nie jest lepiej. Limity są śmiesznie małe przez co z programu skorzystają pojedyncze osoby. W kwietniu były prowadzone zapisy na rok 2018.

mieszkanie na działce

Zamieszkaj na działce

Mieszkanie na działce

Oczywiście w tytule nie chodzi o działkę budowlaną, a o działkę rekreacyjną. Takie mieszkanie na działce staje się obecnie coraz bardziej popularne. Wynika to z kilku rzeczy. Takie działki są dużo tańsze, a wiadomo jakie ceny potrafi osiągnąć działka budowlana w Warszawie, czy nawet pod. Poza tym powoli będzie rozpędzać się w Polsce rynek domów tzw. modułowych, praktycznie nie powiązanych z ziemią, na które teoretycznie nie są potrzebne pozwolenia.

Jak zamieszkać na działce?


Tak więc dlaczego by nie zamieszkać na działce rekreacyjnej, która często jest położona w ładnym, zielonym miejscu nie tak daleko od centrum. Pomysł wydaje się być ciekawy. W dodatku jest możliwość wg. prawa zameldowania się na takiej działce. Oczywiście konieczne jest postawienie tam właśnie budowli całorocznej, gdzie będzie można mieszkać.


Jednak obecnie polskie prawo nie pozwala na mieszkanie na działkach rekreacyjnych, podobnie jak nie można tam stawiać normatywnych domów. Jednak na przykład w Poznaniu w 2016 roku zameldowanych na działkach było 1600 osób. Całkiem spora liczba. Oczywiście budzi to protesty szczególnie wśród starszych, niedzielnych działkowców.
Mieszkanie na takiej działce wiąże się też z bardzo niskimi opłatami. Pobierając wodę ze studni i korzystając z prądu roczne koszty mieszkania dla jednej osoby mogą wynosić niewiele ponad 1200 złotych.

Podsumowując, zamieszkanie na działce jest obecnie w świetle prawa nielegalne. Z drugiej strony można bez problemu się tam zameldować. Na pewno dla wielu osób takie mieszkanie może być bardzo atrakcyjne. Niestety obecnie mieszkanie na działce może być problematyczne i ryzykujemy wyrzuceniem. Czy prawo powinno być zmienione? Czy powinniśmy uzyskać więcej wolności? W końcu jeśli mamy ziemię na własność, powinniśmy móc na niej zamieszkać i korzystać.