Jakie jest najdziwniejsze miejsce na szukanie inspiracji? Architekci – wywiad

szukanie inspiracji

Jakie jest najdziwniejsze miejsce na szukanie inspiracji? Wywiad z architektami z Tarnowski Division.

Dwoje architektów, których wspólnym mianownikiem są detal i jakość. Agnieszka Kuratczyk i Szymon Tarnowski to duet, tworzący na co dzień markę Tarnowski Division. Mieli oni okazję opowiedzieć o miejscu na szukanie inspiracji, warsztacie twórczym i projekcie pokazowego apartamentu na osiedlu Awangarda

Olga Kisiel-Konopka: Skąd wziął się pomysł na połączenie sztuki użytkowej, pięknych przedmiotów i projektowania luksusowych wnętrz?

Agnieszka Kuratczyk: Skąd ten pomysł? On tak naprawdę przyszedł sam. W ciągu 15 lat wspólnego projektowania wnętrz, często brakowało nam czegoś, co nadążałoby za naszymi wizjami. To połączenie wzięło się z chęci uzupełnienia codziennych potrzeb pięknem przedmiotów.

Szymon Tarnowski: Można powiedzieć, że dążyliśmy do estetycznej funkcjonalności.

O.K.K.: Projektowanie wnętrz to nieustanna praca z człowiekiem. Wolicie artystyczną wolność czy konkretną wizję klienta? Jak wygląda Wasz proces twórczy?

A.K.: Każdy projekt poprzedzony jest uważną rozmową z klientem po to, aby wsłuchać się w jego potrzeby. Zdarza się tak, że ludzie bardzo nam ufają i zostawiają duże pole manewru – wówczas mamy możliwość zaprojektowania wszystkiego od A do Z według naszej wizji. Ale czy mniej, czy więcej jest  w danym projekcie nas – za każdym razem jest to szczegółowa droga omawiania zarówno funkcji, jak i detali, gdzie, we wspólnych rozmowach z klientem, tworzymy przestrzeń, łączącą naszą wizję z jego potrzebami. Samym projektem odpowiadamy bardzo dokładnie na oczekiwania. Ubieramy potrzeby w artystycznie zaprojektowane detale.

SZ.T.: Czasami klient przychodzi bardzo świadomy swoich oczekiwań estetycznych, wtedy uważnie go słuchamy i projektem odpowiadamy na jego potrzeby, a czasami mówi: po prostu twórzcie. Myślę, że to jest właśnie wolność. We wszystkich projektach zostawiamy swoją część a każdy z nich jest opracowywany indywidualnie. Nie znosimy powielania i kopiowania rozwiązań.

Jeżeli miałbym powiedzieć o samym procesie twórczym, to jest to tak naprawdę wybranie
z projektowej burzy mózgów różnych myśli i pomysłów. Za każdym razem jest inaczej. Nie mamy schematu czy rytuału wchodzenia w proces twórczy. Myślę, że to jest właśnie wartość naszego zawodu oraz bliskiej pracy z drugim człowiekiem.

O.K.K.: Skąd czerpiecie inspiracje do swoich projektów? Co jest takim „ja” Tarnowski Division?

A.K.: Myślę, że to krzyżówka dwóch rzeczy. Pierwszą z nich jest plastyczność wnętrz, które muszą zostać nasycone, a drugą – funkcjonalność, podążająca za potrzebami współczesnego człowieka. Projektując daną przestrzeń nie chcemy, żeby przesiąkła ona zamierzchłym myśleniem o wnętrzach stylowo starych, bo cały czas musimy mieć na uwadze to, że projektujemy dla ludzi współczesnych.

SZ.T.: I właśnie to połączenie, o którym wspomniała Agnieszka, uzyskujemy, projektując na styku funkcji i formy – indywidualne detale. Nasze wnętrza nasycamy przez szczegółowe ich opracowywanie. Dopełniamy je harmonijnie dobieranymi kolorami.

A.K.: Natomiast jeśli chodzi o szukanie inspiracji, to, co powiem, będzie dość nieoczekiwane, ale szukamy ich na… cmentarzach.

NASTĘPNA STRONA

Śledź nas i bądź na bierząco!
 

Skomentuj na Facebooku