Miasto-w-dobie-koronawirusa-

Polskie miasta w czasach epidemii Koronawirusa – COVID-19

Miasto i ludzie a Koronawirus

Pandemia Koronawirusa to test. Dla gospodarki, ludzkiego zdrowia, lekarzy, polityków, ale też dla… miast! Jak to? A no siedzimy na kwarantannie. Polskie miasta opustoszały. No prawie, bo niektórzy wychodzą, nie straszny im wirus. Pytanie jednak, czy urbanistyka i miejska logistyka są przygotowane na takie epidemie, również w przyszłości? A także, jak wyglądają obecnie miasta podczas wszechobecnej paniki i pandemii.

Czy urbanistyka jest ważna w sytuacjach kryzysowych? (jak pandemia Koronawirusa)

Niezaprzeczalnie tak. Miasto funkcjonuje i musi funkcjonować. Nawet jeśli 90% osób zostanie w domach, to konieczne jest odbieranie śmieci, paczek, dostawy żywności, komunikacja służb ratunkowych itp. To od rozplanowania urbanistycznego zależy, na jakie miasto jest podzielone okręgi. Jeśli miasto takie jak Warszawa, zostałoby zamknięte, to w wypadku dobrej urbanistyki (której nie ma) poszczególne dystrykty/dzielnice każda część mogłaby funkcjonować jako osobne miasto. W wypadku, gdy architektura poszczególnych budynków i osiedli na to pozwala, w czasach kwarantanny można byłoby lepiej kontrolować mieszkańców, a nawet… udostępniać im rozrywki.

W wypadku ataku Koronawirusa i Wuhan (o czym pisaliśmy) miasto poradziło sobie bardzo dobrze. Praktycznie każde osiedle było zaopatrzone w maseczki oraz osoby kontrolujące mieszkańców i sprawdzające temperaturę. W polskich miastach w wielu miejscach takiej możliwości by nie było. Niestety również dużo szpitali jest nieprzygotowanych na przyjęcie tak wielu pacjentów zakaźnych. Architektura polskich szpitali często nie jest odpowiednio przemyślana, trudno jest wydzielić osobne wejścia dla osób z podejrzeniem zachorowania. Co więcej odchodząc od tematu miast logistyka przejść granicznych jest dramatyczna. W momencie zamknięcia polskich granic powstały ogromne wielokilometrowe korki.

To wszystko może powodować jeszcze groszy kryzys gospodarczy, jak również problemy z łańcuchem dostaw produktów pierwszej potrzeby.

Jak wyglądają polskie miasta podczas kwarantanny COVID-19?

No więc… opustoszały. Naprawdę! Oczywiście, szczególnie gdy słońce wychodzi za chmur nieodpowiedzialne osoby wychodzą z dziećmi na plac zabaw. Jednak ogólnie rzecz biorąc ulice są puste. Smog i zanieczyszczenie powietrza odeszło w zapomnienie. Większość placówek rozrywkowych czy kulturalnych jest zamknięta Autobusami, tramwajami jeżdżą pojedyncze osoby. Co prawda na ulicach nie ma blokad, a sama tkanka miejska się nie zmieniła się w żaden sposób. Choć jest to dobry czas, aby przeprowadzać np. prace remontowe.

Sprawdźmy trochę ujęć z polskich miast w czasach zagrożenia chorobą COVID-19:

Pusty Głogów

Pusta Warszawa

Pusta Częstochowa

Pusty Kraków

Pusty Lublin

Pusty Gdańsk

Pusty Rzeszów

Zobaczcie też, jak wyglądają miasta podczas pandemii Koronawirusa na świecie

Zobacz inne artykuły:

Dodaj komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.