most kolejowy w przemyślu

Zabytkowy most kolejowy w Przemyślu – historia i konserwacja

Zabytkowy most kolejowy w Przemyślu

(galeria i fotografie na końcu artykułu)

Historia mostu kolejowego w Przemyślu

Od początków powstania miasta Przemyśla, założonego na prawym brzegu rzeki San, do przewidzenia był rozrost tkanki miejskiej na część lewobrzeżną. Przez całe średniowiecze oba brzegi połączone były mostem drewnianym. W czasach nowożytnych, aż do początku zaborów przeprawiano się za pomocą promów. Wiek XIX przynosi rozkwit miasta. Powstają mosty drogowe, a w związku z doprowadzeniem kolei, w roku 1859 zbudowany zostaje pierwszy przemyski most kolejowy im. Karola Ludwika. Jednakże jak wspomina Gazeta Przemyska z 1889 roku, jego żywotność zaplanowana była jedynie na lat 30, a w dodatku konstrukcja była wadliwa. W związku z tym w latach 1890-1891 zbudowano nowy most kolejowy, który dotrwał do naszych czasów i w tym roku możemy obchodzić jego 125-lecie. Przetrwał przez zawieruchy wojenne dotykające w dużym stopniu Przemyśl i dożycie takiego wieku jest niezwyczajne. Obecnie naszym zadaniem jest ochronić to, co nie udało się całkiem zniszczyć Rosjanom, jak i Nazistom.

Konserwacja i zniszczenie mostu

Zanim jednak przejdę do przybliżenia niezwykłej historii tego obiektu, muszę wyjaśnić powód, dlaczego artykuł ten traktuje o moście, co nie dla wszystkich może być oczywiste. Co więcej, obiekt ten, nie jest wpisany na listę zabytków, w świetle prawa czyniąc go wyjętym z opieki konserwatora. Jednak powoduje to przede wszystkim, iż taki obiekt w uznaniu społecznym staje się również niepostrzegany w ramach zabytku, skoro taki autorytet, jak urząd konserwatorski, tak go nie traktuje. Sytuacja ta wpływa bardzo źle nie tylko na zabytki, ale i tożsamość będącą wynikiem m.in. zabytkowej materii budującej ją. Do listopada 2015 roku na listę zabytków nieruchomych województwa Podkarpackiego, reprezentujących XX wieczną technikę budowy mostów był wpisany jedynie most w Chodaczowie, lecz decyzja ta została uchylona. Trudno odpowiedzieć na pytanie, czy niezrozumienie wartości zabytków techniki wiąże się z decyzjami politycznymi, lub nieświadomością.  Konieczność ochrony mostu przemyskiego, oraz reprezentowanie przez niego wysokich wartości postaram się przybliżyć poprzez historię i następną część artykułu.

Powstanie mostu kolejowego w Przemyślu

Nowo powstały most z roku 1891 był stalowy, z trzema podwójnymi przęsłami w konstrukcji kratownicowej. Istniało takie natężenie ruchu, że potrzebne były dwa tory, umożliwiające wymijanie się pociągów. Dwa przyczółki znajdowały się w korycie rzeki, natomiast dwa na jej brzegach. Filary pierwotnie były z kamiennych ciosów. Środkowe dźwigary posiadały kształt paraboliczny, wyglądając trochę inaczej niż zachowane do dziś, natomiast skrajne były proste, równoległe. Pewnym jest, że most przemyski nie powstał dokładnie z założonymi planami budowy. Mianowicie miała się na nim znajdować oprócz, trasy kolejowej, kładka dla pieszych, co miałoby ułatwić komunikację, jednakże nie stało się tak i służył on głównie kolei. Istnieją informacje o tym, że most miał zostać zaprojektowany przez biuro Gustave’a Eiffla, jednak są to dane niepotwierdzone i nie można im dawać wiary. Historia mostu wiąże się z obiema wojnami światowymi. Pełnił on bardzo ważną role w działaniach wojennych. Dzięki niemu odbywał się transport zaopatrzenia i żołnierzy. W roku 1915 podczas wycofywania armii austro-węgierskiej wysadzono filar od strony północnej, oraz środkowe przęsła, które ugrzęzły w rzece. W tym samym roku Rosjanie zajmujący miasto, prowizorycznie podnieśli most i następnie wycofując się, uszkodzili go ponownie. Rok później władze austro-węgier zdecydowały o stałej odbudowie mostu. Udało się użyć w dużej części elementów wtórnych. Odbudowano przyczółek od strony północnej w nowym materiale konstrukcyjnym, żelazobetonie. Zamontowano także nowe przęsła środkowe odlane w hucie w Witkowicach, naśladujące dawne. Huta ta znajdująca się obecnie w Czechach. Funkcjonowała od lat 40. XIX w. a jej budynki, które trwają do dziś mają status Narodowego Pomnika Kultury Czeskiej.

Most po II wojnie światowej

Most funkcjonował w spokoju do wybuchu II wojny światowej. Przemyśl podzielił się po 1939 r. na część niemiecką oraz rosyjską. Granica przebiegała na moście. Pełnił on istotną rolę także w operacji „Barbarossa”. Niemcom udało się go zdobyć bez zniszczenia go. Dzięki temu mogli prowadzić szybkie działania wojenne zgodne z ich założeniami. Oficer niemiecki H.Tesske z roku 1941 porównuje linie kolejowe do złota, natomiast mosty do brylantów, odnosząc to do istoty strategicznej. Na moście straciło życie wielu ludzi, przepędzano tamtędy Żydów, prowadzono ostrzał używając jednego z niewielu polskich pociągów pancernych. Był świadkiem walk, śmierci, zwycięstw i porażek. W 1944 roku most został wysadzony po raz kolejny przez uciekające wojska niemieckie. Podczas odbudowy udało wykorzystać się dawną konstrukcję, a jedynie w przęśle środkowym, toru wschodniego, zastosowano nowe dźwigary, dużo wyższe o kształcie łamanym. Od tego czasu jest wciąż w użytku.. Nazwano go imieniem Tadeusza Porembalskiego, prezydenta Przemyśla, biorącego udział w walkach o obronę mostu.

Wartości, konserwacja i restauracja przemyskiego mostu kolejowego jako zabytku

Burzliwe losy tych ziem, ogromne znaczenie mostu kolejowego podczas wojen, ale przede wszystkim unikalność nawarstwień buduje znaczącą wartość tego obiektu. Niewiele jest mostów kolejowych, gdzie przęsła tak znacząco różnią się od siebie, co w dodatku wynika z niezwykłych wydarzeń dziejowych. Nie można nie wspomnieć o tak podstawowym fakcie, że istnienie mostu pokazuje rozwiązania stosowane pod koniec XIX wieku, co samo w sobie jest wartością. Odgrywa on także kluczową rolę w panoramie Przemyśla. Ciężko wyobrazić byłoby sobie jego brak w miejskim nadrzecznym krajobrazie kulturowym. Jest on do dziś użytkowany przez spółkę PKP. Być może jest to powodem braku mostu na liście zabytków. Niestety, ale jego stan zachowania jest, co najmniej zły. Musi przejść przynajmniej modernizacje, aby mógł być nadal użytkowany. Pojawiły się w prasie informacje o możliwym dopuszczeniu do wyburzenia go. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić sobie takiego działania. Jednak spółka ta obecnie nie daje żadnych odpowiedzi odnośnie planowanych działań. Tak wartościowy obiekt, odbudowany wielokrotnie, mógłby być symbolem nieustępliwości i wytrwałości. Problem jest duży, gdyż w mieście po zbudowaniu kładki- pieszo rowerowej nie potrzebna jest kolejna przeprawa na drugi brzeg. Jedyna szansa na przetrwanie, jest w jego modernizacji i użytkowaniu w jego pierwotnej funkcji, gdyż ciężko byłoby zaadoptować go, choć nie jest to niemożliwe i być może mógłby to być jedyny w Europie most, „nie tylko most”. Oczywiście, jako obiekt reprezentujący przede wszystkim wartości historyczne powinien zostać wpisany na listę zabytków i odpowiednio udokumentowany.

Galeria zdjęć i pocztówek mostu przemyskiego

 

Autor:

Jan Pantuła

 

Bibliografia:

Dalecki M. „Przemyskie mosty w latach 1772- 1948” [w:] Rocznik Przemyski, Tom 29-30, Numer 3 (1) (1993-1994) s. 235-257.

Jankowski J. Mosty w Polsce i mostowcy polscy: (od czasów najdawniejszych do końca I wojny światowej), Wrocław, 1973.

Różański J. „Znaczenie przemyskiego mostu kolejowego w planie Barbarossa” [w:] Życie Przemyskie nr 26 z 1972 r. s. 5.

Gazeta Przemyska nr 23 kwiecień 1889, 63 sierpień 1890, 24 marzec 1891.

Zobacz inne artykuły związane z zabytkami

Dodaj komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.