Niezwykły nagrobek, który wpisano na listę zabytków!

niezwykły nagrobek

Zdarza się tak, że na listy zabytków, oprócz obiektów typowych, wpisuje się wyjątkowe rzeczy. Cmentarzy z historią jest wiele jak np. warszawskie Powązki, które są uznane za dziedzictwo. Jednak ten niezwykły nagrobek nie jest poświęcony człowiekowi i co więcej został uznany za zabytek.

W Wielkiej Brytanii zdecydowano, że na liście zabytków znajdzie się niezwykły nagrobek… konia, który brał udział w I wojnie światowej dożywając 37 lat!

Koń, którego uczczono w ten sposób nazywał się Blackie. To jeden z najsłynniejszych koni, które służyły podczas I wojny światowej. Nie tylko udało mu się ją przeżyć, lecz co więcej żył 37 lat, co dla konia jest bardzo długim okresem życia. Brał on udział m.in. w bitwie pod Ypres (podczas której użyto po raz pierwszy broni chemicznej), pod Arras i nad Sommą. Co prawda nie wyszedł z wojny bez uszczerbku na zdrowiu, jednak jako weteran miał okazję emeryturę spędzić spokojnie.

niezwykły nagrobek
Konie podczas wojny (commons.wikimedia.org)

Na listę zabytków w Wielkiej Brytanii w tym roku wpisano ponad 1000 obiektów. A samych obiektów i miejsc zabytkowych jest tam ponad 400 tysięcy i jak twierdzi Historic England 99% mieszkańców mieszka w odległości przynajmniej 1 mili od różnych zabytków. Liczba historycznych obiektów chronionych prawem jest ogromna, ale kryteria wpisu są bardzo wyśrubowane. Związane jest to m.in. z funduszami, które przeznacza się na konserwację oraz ochroną konserwatorską.

Ten niezwykły nagrobek jest pewnego rodzaju precedensem, mimo iż spełnił wymagania. W tym wypadku chodzi nawet nie nagrobek jako materię (bo w niej nie ma nic specjalnego), ale o przekaz i dziedzictwo niematerialne. Brytyjczycy chcieli uczcić związek konia z człowiekiem, to że służył mu jako zwierzę nawet w najgorszych momentach dla świata. Pełniły rolę nie tylko jako wierzchowce, ale również jako siła pociągowa. Szacuje się, że podczas I wojny światowej zginęło nawet 8 milionów koni, niewiele mniej niż ludzi (ponad 14 milionów). Celem wpisu jest również uświadomienie, że w wojnie brały udział zwierzęta, w tym konie, o których często się zapomina.

 „Niedługo minie sto lat od zakończenia I wojny światowej. Dostrzeżenie, jak ważną rolę konie pełniły podczas wojny, jest więc bardzo opóźnione. Jednak nie chcemy narzekać, lepiej późno niż wcale. Ochrona nagrobka Blackiego pozwoli trochę poprawić tę sytuację”

Tak wypowiada się  Alan Carr, dyrektor War Horse Memorial. Jest to organizacja charytatywna, która w przyszłym roku planuje odsłonięcie pomnika, który upamiętni udział koni w ludzkich konfliktach wojennych.

niezwykły nagrobek
Koń z działem artyleryjskim (wikicommons.com)

Historic England, które stoi za wpisem realizuje związany z obchodami 100 letniej rocznicy I wojny światowej. Dzięki temu  ma możliwość wpisywania obiektów związanych z tymi wydarzeniami. Takich obiektów, które staną się zabytkami ma być ponad 2 tysiące. Wiadomym jest, że więcej końskich nagrobków nie zostanie uznanych za zabytki, chociaż nagrobek Blackiego nie jest jedyny. Blackie jest dla Brytyjczyków koniem wyjątkowym i popularnym. Przeżył on swojego właściciela, który zginął w bitwie w 1917 roku. Wrócił z wojny i służył jeszcze, jako koń w szkółce jeździeckiej w Liverpoolu. Blackie, który urodził się w 1905 roku, w 1930 przeszedł na emeryturę, ale żył aż do 1942 roku.

Na nagrobku Blackiego widnieje taka inskrypcja:

BLACK HORSE/ ”BLACKIE”/ AGED 35 YEARS/ A BATTERY 275TH BRIGADE R.F.A. 55TH DIVISION/ FRANCE AND FLANDERS 1915-1918/ AT THE LIVERPOOL HORSES’ REST/ 1930-1942′.

Gdybyście chcieli odwiedzić zabytek znajduje się on w Halewood, Merseyside w centralnej części Wielkiej Brytanii.

 

Zobacz również: Zapomniane cmentarze. 

                                  Ursus to nie tylko traktory!

Śledź nas i bądź na bierząco!
 

Skomentuj na Facebooku